WHAT'S NEW?

Sponsor

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Dzisiaj nie ma dziergania, a same czytanie. Nie dziergam od ponad tygodnia, żeby w końcu ręce dać naprawdę odpocząć, wystrzegam się też operowania myszką komputerową (uczę się obsługi komputera lewą ręką), a także wszelkich innych czynności obciążających rękę typu noszenie ciężkich zakupów.  

A że jestem typem osoby, która łapie wiele srok za ogon, to teraz zaczynam wciąż to nowe książki. W chwili obecnej mam w "czytaniu" 6 pozycji. "Historia Impresjonizmu" to książka, której tytuł mówi wszystko. Jeszcze nie skończyłam Napoleona Hilla "Myśl i bogać się" oraz "The 100$ Startups", które czytam od kilku miesięcy, a już zaczęłam "Lifehacker. Jak żyć i  pracować z głową." autorstwa Adama Pash i Giny Trapani. Jest to książka autorów znanej strony Lifehacker. A czym jest lifehacking? To korzystanie z różnego rodzaju sprytnych rozwiązań, które mają ułatwiać i przyspieszać wykonywanie różnych czynności począwszy od obierania owoców a skończywszy na porządkowaniu poczty elektronicznej. Ja póki co skupiłam się na przeczytaniu pierwszego rozdziału poświęconego właśnie porządkowaniu poczty elektronicznej, tworzeniu przejrzystych folderów tak by korzystanie z pęczniejącej poczty było efektywne. Ta pozycja to akurat w moim przypadku książka - podręcznik bardziej, bo staram się czytać i na bieżąco wykonywać zalecane czynności. Następny rozdział będzie dotyczył porządków w komputerze. Tu też mam sporo grzeszków na sumieniu i muszę zadbać, by mój laptopik nie padł (a prawie 5 lat już ma).
A żeby nie było, że skupiam się na samych poradnikach, to zaczęłam czytać "Sekretny język kwiatów" i wtedy przypomniało mi się, że przecież nie skończyłam jeszcze czytać trzeciego tomu Trylogii Stulecia czyli "Krawędzi wieczności" Kena Folletta. 

A wkrótce mam nadzieję napisać parę słów o dwóch innych książkach, które przeczytałam w tym tygodniu. 

A teraz zapraszam Was na 





 
   
   

PS. Po tylu latach pisania bloga postanowiłam stworzyć newsletter. Będę wysyłała do osób, które zapiszą się takie prywatne liściki nie częściej niż raz w tygodniu i za każdym razem będę miała dla Was drobną niespodziankę. Pierwszy numer już w niedzielę. 

Zapisać się jest bardzo łatwo, wystarczy wpisać poniżej swój adres email oraz swoje imię, a następnie sprawdzić pocztę i potwierdzić chęć otrzymywania wiadomości ode mnie. 

Zapraszam Was serdecznie. 
 


 

 


 


 


 


 

PS2. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.



 
 
Moja mama i ja tak jesteśmy podobne do siebie, że najlepiej jest jak trzymamy się na odległość. Wiecie jak to jest, najbardziej denerwują nas w innych te cechy, których nie lubimy w sobie i z przykrością muszę stwierdzić, że tak jest w przypadku moim i mojej mamy.  Co wcale nie znaczy, że nie możemy na sobie polegać lub że nie doceniamy siebie lub że nie mam być za co jej wdzięczna.



Tak, dziękuję Ci mamo, za to że:

Nauczyłaś mnie kochać maki. 

 Kiedy miałam pewnie z pięć lat mieszkaliśmy u mojej babci, ja w jednym pokoju z rodzicami, w drugim pokoju babcia, a wujek miał dla siebie pół kuchni. Oczywiście jak większość dzieciaków lat siedemdziesiątych spędzałam dzieciństwo w piaskownicy pod blokiem ale pamiętam też dni, w które rozkładałyśmy z mamą gazety na podłodze, na tym kartki lub kawałki papieru pakowego i malowałyśmy farbami maki, a następnie suszyłyśmy je przy małym grzejniku ze spiralną grzałką.

Wprowadziłaś mnie w świat drutów, szydełek, włóczek 

i wszelkiego innego rękodzieła. Zaczynałam dość wcześnie, bo jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej klasy. I chociaż pewnie zamiast szydełkowych kapciuchów wyszły mi potworki, ty jednak cierpliwie pokazywałaś mi jak trzymać szydełko, jak robić pętelki i chwaliłaś moje postępy. 
Potem były próby nauczenia mnie haftowania krzyżykami i haftem płaskim - haft płaski był chyba ulubioną dziedziną mojej mamy. 

Pokazałaś mi, że małe dzieci są do ogarnięcia

Tu powinnam w sumie oburzyć się na mojego brata, bo jak się urodził (miałam wtedy 7 lat) mama całkiem przestała mieć dla mnie czas, a może po prostu zaczęła mnie traktować jak dużą dziewczynkę. Dzięki temu moje własne dzieci były mi niestraszne, mimo iż pojawiły się na świecie kilkanaście lat po moim bracie. 

Codziennie, gdy wracałam ze szkoły wysłuchiwałaś moich opowieści o tym co wydarzyło się w szkole. 

Zawsze wiedziałaś, z którą koleżanką akurat się kumpluję, kto komu podstawił nogę i co powiedziała na to Pani. Oczywiście działo się to przez pierwsze lata podstawówki, póki nie zaczęłam wchodzić w okres dorastania i nie zaczęłam mieć swoich tajemnic.

Niestrudzenie poprawiałaś moje błędy językowe

i nie pozwalałaś mi mówić suwalską - podwórkową gwarą. Dzięki temu teraz uszy i oczy mnie bolą, gdy napotykam wypowiedzi w stylu: "Lubię sobie zjeść kawałek torta" lub "Po proszę 15 deka cukierków na rozwagę" (to taki typowo suwalski kwiatek). I chociaż jak każdemu, kto nie ukończył polonistyki zdarza mi się mnóstwo błędów w codziennej komunikacji, to zawsze będę pamiętała, że nie mówi się przyjacielów ani przyjacieli.

 Za to i za wiele innych rzeczy, dziękuję Ci Mamo!


PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+  .

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Ech, jakoś nie mam czym się chwalić. Książka idzie powoli, dzierganie dość słabo. Potrzebuję jakichś czarów, bo inaczej jakoś blog mi całkiem się zamknie. Pewnie, gdyby nie grupka wiernych uczestniczek w środowych spotkaniach klubu WDiC, to i tego postu by pewnie nie było. 
Mam nadzieję, że u Was za to dzierganie i czytanie idzie pełną parą. Może jak polatam po blogach i zobaczę co działacie to energia mi powróci. 

Tak więc zapraszam Was na 






   


   


Wybaczcie, że w niedzielę wstawiam sobotnie link party, ale wczorajszy dzień spędziłam na trasie Suwałki-Warszawa-Suwałki, aby wieczorem wybawić się na musicalu Mamma Mia! 

Uwielbiam film i teraz musical stał się moim ulubionym. Gdybym mieszkała w W-wie to pewnie poszłabym jeszcze z raz lub dwa.

A teraz już wracam do naszej zabawy w linkowanie.




Zasady zabawy:

Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.

♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 

♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"

♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy.

******************************************************
Przegląd minionego tygodnia

Na blogu FriendSheep Brahdelt zaprezentowała super sukienkę Kokeshi





 Karolina Kropka Kom wydziergała komplet dla maluszka.


A.Bo-tak zaprezentowała błyskotki niezbędne każdej dziewiarce. 


 Kamilla wyhaftowała piękny paryski obrazek.






Ela z bloga Moje szydełkowanie zrobiła fajny wianek z zebranych na spacerze kwiatów.






Ula z Niesfornych drutów wydziergała nowy pokrowiec na Bobinka ;-)






A Monika z Domu na peryferiach pokazała słodki komplet dla Alicji


I jeszcze zapraszam też wraz z Anetta  na wycieczkę do Aj-Petri,
a z Introwertyczką do przeczytania jej opowiadania pt. Smutny klaun. 
U Ani odsłona projektu denko.

I jeszcze kilka linków dla osób zainteresowanych doskonaleniem swoich blogów. 
oraz bardzo ciekawy wpis o poszukiwaniu siebie, czyli



   

   


 



* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Jakiś szalony był ten  tydzień - w pracy organizowałam imprezę dla dzieciaków z konkursami, poza tym przeżyłam jednodniowy wypad do Warszawy w charakterze opiekuna wycieczki szkolnej. I z zaskoczeniem stwierdziłam dzisiaj, że to już środa, a ja mam cały dzień zajęty i piszę ten post między przewracaniem kotletów, bo za chwilę znowu wychodzę. 

Przeczytałam tylko kilka stron książki "Myśli i bogać się" (nawet kupiłam sobie wersję papierową, bo jakoś wciąż nie mogę się przyzwyczaić do e-booków), wyciągnęłam też "Klub miłośniczek czekolady", ale też nie zrobiłam zbyt wielkich postępów. Za to mój Julek wgryzł się w temat, ledwo udało mi się odratować książkę ;-)

I chyba odblokowałam druty, tzn. ręka dalej mnie boli, może ciut mniej, a może po prostu przestałam zwracać na to uwagę i całą sobotę i niedzielę, jak to mój mąż nazwał, katowałam rękę dziergając sweterek dla Judyty i prując, bo wciąż mi się zmieniała koncepcja, a w wolnych chwilach, gdy już miałam dość zmieniających się koncepcji, brałam do ręki sukienkę, w której też więcej pruję niż dziergam. Niby nie jestem perfekcjonistką, ale taką czuję presję, że wciąż jestem niezadowolona z tego co robię. W każdym bądź razie idzie do przodu, powoli, ale do przodu. 

A u Was co słychać? Zapraszam na 

   
     
   
   


   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.





Witam Was bardzo serdecznie w kolejnej odsłonie linkowego party. Niezmiernie mnie cieszy, że z tygodnia na tydzień rośnie liczba osób biorących udział w zabawie.




Zasady zabawy:

Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.

♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 

♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"

♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy.

******************************************************




  



  









Poza tym Moniczka w kuchni zaprasza nas na polsko-azjatyckie pierożki, a Lifestylerka na zupę koperkową.
Anie zaprasza nas do czytania "Happy Detoks" oraz "Sklepik z marzeniami"S. Kinga. 
Introwertyczka zaprasza nas na swoje wiersze "Sobą" oraz "Koronoskopia"
A na Cyfrowej Szafie artykuł pt. "Nad Bałtykiem trochę wiało, a na Capri?"

A od siebie dodatkowo polecam artykuł Michała Góreckiego "Nie lajkujesz, bo jesteś stary" 


   

   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *



Chyba udało mi się odczarować trochę tę moją rękę. I boli jakby mniej, więc coś tam dziergam znowu. Wciąż powoli sukienkę oraz zaczęłam nowy sweterek. Tym razem robię obiecany różowy sweter dla Judyty. Jak zwykle mam na razie tylko ogólną koncepcję i jeden wyznacznik - ma być coś z warkoczami, bo robię go w ramach KALu na Ravelry w grupie Knitting in Poland. Warkoczy będzie raczej mało, bo to ma być sweterek na wiosnę i lato, więc nie chcę by był zbyt ciężki od warkoczy. 

W zeszłym tygodniu skończyłam czytać "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" i oczywiście nie powiem, że książka jest zła, ale wolałam film. Książka jest po prostu napisana na podstawie scenariusza filmu a nie odwrotnie, więc nie ma tam żadnych dodanych treści. Druga sprawa, że film oglądam w czasach nastoletnich i dlatego wtedy wywarł na mnie duże wrażenie, większe niż książka obecnie. 

Teraz czytam "Myśl i bogać się. Podręcznik człowieka interesu." Napoleona Hilla. To taka wcześniejsza wersji "Sekretu". Wprawdzie jest tam podana (ponoć - jeszcze nie przeczytałam nawet połowy książki) recepta jak dzięki odpowiedniemu nastawieniu i pozytywnemu myśleniu dojść do dużych pieniędzy lub przyciągnąć duże pieniądze, ale każdemu pewna dawka "zaprogramowania się" na sukces i szczęście może się przydać, nie tylko w zarabianiu pieniędzy.

A co u Was słychać? Zapraszam serdecznie na 



   


  

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

 
Dziś wpis typowo zdjęciowy i zdjęcia robione tym razem tylko przeze mnie, a nie przez mojego męża. 
I do tego to zdjęcia robione komórką.
Pod wpływem Natalii z bloga Jest rudo i jej artykułu pt. Obiektyw do smartfona , kupiłam sobie w Biedronce obiektywy i szaleję ze zdjęciami robionymi komórką.

Efekt makro:

Pączki kwiatów jabłoni: 



Pączki kwiatów porzeczki


Kwiaty wiśni i śliwki



A tak zaczyna kwitnąć berberys



I pąki bzu

W tym makro to niestety oddychać nie wolno. Ręce trzęsą się jak szalone, każdy mięsień drży i ciężko zrobić naprawdę ostre zdjęcie.

A teraz zdjęcia przy użyciu obiektywu zwanego Rybie oko:




A na koniec Wide Angle czyli szeroki kąt. 







Najbardziej podoba mi się oczywiście ten obiektyw makro, chociaż na pewno wrzucę do torebki nie tylko komórkę ale też te maleńkie obiektywy z przyczłapką i będę starała się robić częściej fotki. 




Zasady zabawy:

Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.
♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 
♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"
♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy. 



******************************************************


Dziękuję bardzo  osobom, które biorą udział w mojej linkowej zabawie i dodały posty tydzień temu i pragnę wszystkim pokazać  jakie cudowne rzeczy zrobiły lub zaprosić raz jeszcze do przeczytania napisanych przez nie artykułów.

  






oraz zaprosiła na Szopową rozdawajkę w związku z otwarciem jej nowego włóczkowego sklepu 


A Janielka wydziergała fajną bluzeczkę z ciekawym ażurem na bokach



A A.Bo przedstawiła nam dwukolorowy beret.



Brahdelt uszyła świetną sukienkę (zazdroszczę jej wytrwałości i talentu)



Ewa z bloga Domowy kołowrotek zaprosiła nas na spacer po Cieszynie byśmy mogły podziwiać cieszyńskie magnolie.



a Anetta na zwiedzanie Czufu-kale



Poza tym na uwagę zasługuje blog prowadzony przez Monotemę "Koty blogują",
dzięki któremu będziecie mogli dowiedzieć się o potrzebujących zwierzętach i jak im pomóc. 

Beata z Vademecum blogera napisała bardzo fajny post dla czekoladoholików, czyli 10 powodów dla których warto poprawiać sobie humor czekoladą.  

I jeszcze wpis Introwertyczki na temat parsowania linków, coś o czym nie miałam pojęcia, a zawsze może się przydać, gdy chcemy zapraszać na naszego bloga. 

Jeśli zaś przegapiliście, któryś z moich wpisów, to serdecznie zapraszam na post o tym jak zrobić bardzo prosty banerek w PicMonkey
a także na cotygodniowe spotkanie z cyklu Wspólne dzierganie i czytanie, 
a także na wpis o tym co zrobić, by więcej czytać. 

A teraz zapraszam Was serdecznie do wstawiania własnych linków.


   


   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.