środa, 27 sierpnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie


* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *





Bordowa bluzeczka jest prawie skończona (jak zwykle mały kłopocik z zabraniem się za ostateczne wykończenie, ale pachy zszyję dopiero po wysuszeniu bluzeczki),  a za oknami prawdziwa jesień, więc potrzebuję jakiegoś ciepłego swetra. Wczoraj zabrałam się za Cascadę SuperWash, którą mam już od kilku lat zakupioną, specjalnie na jesienny sweter. I po całym wieczorze dziergania mam tyle co na obrazku :-( 
To już ostatnie podejście, nie będę zmieniać zdania, co do wyboru wzorów, oj, nie. 

A jeśli chodzi o czytanie, to tylko co zaczęłam "Sklep na Blossom Street" - oczywiście skusiły mnie włóczki na ilustracji :-) 

A Wy co dziergacie i robótkujecie? Zapraszam na 


PS. Chciałabym trochę powiększyć zasięg zabawy, tak więc zapraszam Was do udostępniania swoich wpisów blogowych ze Wspólnego dziergania i czytania na Google+ w grupie Kocham dzierganie oraz na moim fanpage Maknetaknits na facebooku. Jeśli nie macie zaś bloga, a chciałybyście się przyłączyć do zabawy, to możecie wrzucać SAME ZDJĘCIA albo na Google+ albo w komentarzach do mojego dzisiejszego wpisu na Facebooku.
Serdecznie zapraszam


    


   
   

wtorek, 26 sierpnia 2014

Pojawiam się i znikam i znikam

Zachciało mi się przenosin na własną domenę www.makneta.com , ale ponieważ informatyk ze mnie jak z koziej d... trąba, to coś musiałam źle zrobić i nie udała mi się ta przeprowadzka. Wróciłam na dawny adres, ale dziś wieczorem mam zamiar spróbować jeszcze raz.
Tak więc istnieje ewentualność, że będę zniknięta też jutro i nawet tego wpisu nie będzie jutro.

Ale jak tylko się pojawię Wspólne dzierganie i czytanie pojawi się także, więc bądźcie gotowe :-)

A póki nie będę zniknięta, zostawiam Was z zajawką buraczkowej bluzeczki.







    

środa, 20 sierpnia 2014

Uporządkuj kolumnę - dzień 3 wyzwania

Dzisiaj zamiast robić na drutach czy czytać to cały prawie wolny czas poświęciłam na zabawę z kolumną na blogu. 
Nie jestem dobra w te klocki informatyczno-techniczne i przez długi miesiące nie miałam nawet listy ulubionych blogów, bo kiedyś przez przypadek usunęłam. Musiałam dzisiaj sporo czasu poświęcić, aby usunąć z obserwowanych blogów, te które nie są już aktualizowane, albo te które nie leżą w sferze moich zainteresowań. Dzięki temu w końcu udało mi się zrobić listę blogów, na które zaglądam. 

Poza tym wykorzystałam w końcu porady Beaty z bloga Vademecum Blogger i wkleiłam ikonki z linkami do moich "social media". 


I przy okazji zamieściłam też ikonkę, która może przenieś Was do moje grupy na Ravelry. Bo tak, założyłam jakiś czas temu z pewną nieśmiałością grupę na Ravelry - Maknetaknits, niejako zachętę dla mnie samej, by skupić się bardziej na tworzeniu nowych projektów. 

Jak inni poradzili sobie z tym porządkowaniem można poczytać u Uli


    

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


(pogoda dziś jakaś jesienna i zdjęcie dlatego ciemne mimo iż robione praktycznie w oknie)


W zeszłym tygodniu w końcu przeczytałam "A.B.C" Agaty Christie i muszę przyznać, że przez większą część czasu nudziłam się i zastanawiałam się - o co tyle hałasu, jak to możliwe, że A.Ch jest królową kryminałów. Chciałam już porzucić książkę tuż przed zakończeniem, które jednak okazało się tak zaskakujące, że zastanawiam się jak to możliwe, że mój instynkt, mój wewnętrzny głos nie podpowiedział mi nic w tym stylu. Marny ze mnie detektyw, skoro wierzę tylko w to co napisane czarno na białym bez czytania między wierszami ;-)

Zaczęłam czytać Like a Virgin, ale nie udało mi się jeszcze skończyć tej książki. Po części dlatego, że byłam zajęta oczywiście drutami i spisywania ostatnich wzorków, korespondencją z moimi testerkami, a po części dlatego, że facet opowiada o rzeczach dla mnie kosmicznych.  Niestety nie podaje recepty jak założyć dobrze prosperującą firmę :-(, ale pokazuje jedno, że do stworzenia korporacji zajmującej się od muzyki przez siłownie, linie lotnicze po loty kosmiczne i badania głębin, naprawdę trzeba myśleć nietuzinkowo, kreatywnie i odważnie. Ludzi sukcesu od zwykłych śmiertelników tak naprawdę dzieli sposób myślenia. 

A wracają do robótek, to jak widać na załączonym obrazku bluzeczka posuwa się powoli do przodu. Doszłam do biustu. Bluzeczka będzie z tzw. negative ease, czyli przyciasna, ale i tak chyba muszę wrócić do diety, by pozbyć się jeszcze trochę sadełka z brzucha.  Muszę dorobić jeszcze kilka/naście cm do pach i zrobić to co naprawdę powinnam była zrobić na początku, czyli wydziergać rękawy. Jak już będę miała rękawy  to wtedy będę łączyłam je z tułowiem i pracowała nad dekoltem. Pewnie miałabym już więcej, gdyby nie to, że w międzyczasie musiałam wydziergać komin, ale o nim innym razem :-)

A wy co czytacie i dziergacie, haftujecie, koralikujecie, frywolitkujecie, szyjecie, po prostu kraftujecie? (czy to jeszcze po polsku?)

Jeśli ktoś chce się przyłączyć, a nie bardzo wie o co dokładnie chodzi, to tutaj jest krótka notka
Zapraszam na 





   

    An InLinkz Link-up
   

wtorek, 19 sierpnia 2014

Gdzie chciałabym być w życiu za 5 lat?

Idę za ciosem i od razu drugi wpis z wyzwania Uli 

Prawda jest taka, że ja nie planuję za bardzo, nie mówię głośno, bo już nie raz i nie dwa moje doświadczenia potwierdziły powiedzenie: Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu o swoich planach.
Oczywiście coś tam w głowie mi się układa, czasami dzielę się tymi pomysłami lub pragnieniami z bliskimi, czasami aż mąż nie może mnie słuchać ;-)




Ostatnio rozmawiałam krótko z moją koleżanką Olą, która właśnie przejeżdżała przez moje strony w drodze na Estonię. Umówiłyśmy się, że jak będzie wracała w pierwszej połowie września to się spotkamy. Nie widziałyśmy się od kilku lat. I nie gadałyśmy już od dawna. Ola wraz z rodziną jest w podróży po Europie od połowy maja. 

I właśnie Ola jest dla mnie wzorem - bizneswoman, kobieta wykształcona,  mama prowadząca  edukację domową. 

Tak więc za 5 lat to ja po prostu chciałabym być WOLNA, nie koniecznie by przez 5 miesięcy podróżować po Europie, ale po prostu by być wolna, pracować tam gdzie chcę, żyć tam gdzie chcę, choćby na końcu świata i być do dyspozycji moich dzieci, szczególnie Julka.