Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

sobota, 30 kwietnia 2016

Jak dbać o swoje udziergi? - link party

Narobimy się, napracujemy się podczas wykonywania chusty lub swetra, pocieszymy oczy na początku, a potem co? Co zrobić by dłużej nam służyły, by nadawały się do wielokrotnego użytku? 
Jak dbać o nasze udziergi? A przede wszystkim jak je prać? 

jak dbać o dzianinę

* Najlepiej ręcznie, w misce z letnią wodą i delikatnym płynem. 

* Nie wykręcamy, nie wyżymamy, tylko delikatnie wyciskamy nadmiar wody. Można zawinąć nasz sweterek lub chustę w ręcznik i odcisnąć nadmiar wody tuptając delikatnie po zawiniątku nogami.  Wskazane podłożyć pod spód jeszcze jeden gruby ręcznik, by zebrał od razu nadmiar wody i nie było kałuży na podłodze.

* Następnie suszymy rozłożone na płasko. Wieszanie świeżo upranej dzianiny grozi jej rozciągnięciem, wyciągnięciem się brzegów pod wpływem ciężaru wody. 

* Jeśli praliśmy ażurową chustę to najlepiej nie tylko rozłożyć ja na płasko, ale również trochę naciągnąć i napiąć, czyli zrobić to co się robi w czasie blokowania chusty. 

A może by tak wrzucić nasz udzierg do pralki? 

* Jeśli do wykonania naszego projektu użyliśmy bawełny lub akrylu, to spokojnie wrzucamy do pralki i po kłopocie.  Nie zalecam tylko maksymalnych obrotów, bo może nam się ubranko rozciągnąć. Zachowawczo schodzę do 100 obrotów na minutę.

* Ale jeśli mamy produkt z dodatkiem wełny, wełniany, a szczególnie z alpaki to zalecam dużo rozwagi. W sumie to jeśli mamy coś z dodatkiem alpaki to w ogóle nie wkładajmy tego do pralki. 

* Koniecznie wybierzcie program do prania wełny lub delikatnych tkanin i zero obrotów, tylko delikatne wyciskanie/odwirowanie. 

W   przeciwnym razie wasze ulubione wdzianko może nadawać się w najlepszym razie dla lalki lub do przerobienia na piórnik lub torebkę. 

* Używamy również delikatnego detergentu tak jak i w przypadku prania ręcznego, czyli płynu do prania wełny właśnie. Taki płyn dobrze się rozpuszcza w wodzie, a poza tym nie zawiera  agresywnych drobinek, które wprawdzie wypierają silny brud, ale niszczą odzież.  

* Po wyjęciu z pralki postępujemy tak samo jak w przypadku prania ręcznego. Wyciskamy nadmiar wody w ręcznik i rozkładamy nasze udziergi na płasko i pozostawiamy tak do wyschnięcia. 

Oczywiście piszę to z własnego doświadczenie. Bo ostatnio już po raz kolejny udało mi się zapomnieć o użyciu odpowiedniego programu do prania. I mimo prania z delikatnymi obrotami, ale na normalnym programie sfilcowałam kolejny sweter. 


sweter żakardowy na drutach

Teraz wygląda tak (filiżanka ma obrazować jego obecną wielkość)

jak nie sfilcować swetra

Sweterek był zrobiony z alpaki z jedwabiem i włożenie go do pralki było najgłupszą rzeczą jaką udało mi się ostatnio zrobić. 

sfilcowany sweter

Wszystko to niby proste i oczywiste, a chyba muszę sobie napisać wielkimi literami i powiesić w "pralni" w dobrze widocznym miejscu, by znowu pomroczność jakaś mnie nie opanowała.

jak dbać o swoje udziergi

Tak sobie myślę, że chyba co najwyżej piórnik (lub dwa) z niego wyjdzie, albo bardzo mała torebka. 

jak prać wełnianą odzież

A ponieważ dzisiaj sobota, to zapraszam na linkowe party. 






środa, 27 kwietnia 2016

Mam w domu telewizor i nie waham się go używać - WDiC

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.


Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 

Tydzień temu pisałam, że mam nadzieję dokończyć już fioletową chustę, ale oczywiście znowu musiałam spruć spory kawałek. Potem się rozpędziłam i tak naprawdę została mi tylko końcówka do zrobienia, gdy zapragnęłam sprawdzić jak wychodzi z cieniutkiej nitki i z większą ilością ażurów. Nie wiem dla kogo będzie taka różowa, bo ja nie lubię tego koloru, a Judyta to raczej jest za mała na mohair, ale jakoś tak wiosennie mi się zrobiło dzięki temu kolorkowi. 

Zamiast o książce, dziś będzie parę słów o telewizji, a raczej o serialu, który ostatnio oglądam z zaciekawieniem. To "Stella" a w polskim tłumaczeniu "Czterdziestolatka".

 

 (Ruth Jones jako Stella)

Serial, który leci na kanale BBC HD. Główną bohaterką jest 42 letnia Stella, kobieta samotna, matka trójki dzieci mieszkająca w małym miasteczku w Walii. Akcja jest wartka, od pierwszego odcinka wciąż wydarza się coś nowego, powracają "duchy" przeszłości, czyli nastoletnia miłość, ojciec pierwszego syna, Rob.

Dlaczego serial mi się podoba? Bo nie jest ani mdły, ani płytki, a przy tym rozrywkowy. Pokazuje życie normalnej baby z krwi i kości i przy kości. Oglądam sobie i myślę - nie tylko ja mam pogmatwane życie, a najważniejsze to zachowywać mimo wszystko optymizm, poczucie humoru i swoje miejsce na ziemi. 

 A teraz zapraszam Was na 

 

 PS. Tym razem można dodawać tylko linki bez zdjęć. Mam nadzieję, że mimo to będziecie się bawiły dalej. 







niedziela, 24 kwietnia 2016

Aktywna Majówka, czyli zaproszenia na długi weekend

Planujecie długi weekend? A może nie macie jeszcze planów? Suwalski Park Krajobrazowy to niesamowicie piękne miejsce, które serdecznie polecam. 

Polecam również akcję pt. Aktywna Majówka organizowaną przez  Park Linowy Twierdza Jaćwingów.


Jak widzicie, to impreza dla całej rodziny, a dokładny jej program znajdziecie tutaj

Ja będę na pewno pierwszego dnia, czyli 30 kwietnia uczestniczyła w biegu SPK Run "zabezpieczając" jak zwykle tyły i podziwiając widoki. 


To widok z Góry Zamkowej. 


I tu jeszcze kilka zdjęć z trasy, którą będziemy biegać







Żeby Was jeszcze bardziej zachęcić do odwiedzenia tego jedynego w swoim rodzaju zakątka jakim jest Suwalszczyzna zapraszam do zajrzenie na bloga Wioli, która robi piękne fotki ze swoich wycieczek po okolicach.
Góra Leszczynowa  
Relacja z jednej z wycieczek przygotowawczych do Aktywnej Majówki  

Zapraszam serdecznie. Nie zapomnijcie, że na Suwalszczyźnie prawie tak jak w górach, zawsze trzeba być przygotowanym na zmianę pogody na gorsze i trzeba mieć ze sobą ciepłe ubranie i kurtkę chroniącą od wiatru.  


środa, 20 kwietnia 2016

Wspólne dzierganie i czytania

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *

Miałam dzisiaj ciężki i długi dzień w pracy. Padam dosłownie z nóg, więc post będzie ekspresowy.

Moje postępy w czytaniu są wciąż niewielkie. W dzierganiu tez pozornie nieduże, ale to dlatego, że to co tydzień temu pokazywałam, w piątek wieczorem sprułam i zaczęłam od samego początku. 

Ale mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się już skończyć. I zacząć coś nowego ;-)

Zapraszam Was na


 




   
   
 


sobota, 16 kwietnia 2016

Ażurowy komin i sobotnie link party

Linkowe party powraca na salony. 
Może dzięki temu w końcu się zmobilizuję, by sfotografować udziergi, które skończone i nawet w użyciu są od pewnego czasu.
Na pierwszy ogień idzie komin Judyty.


Włóczka z zapasów - Himalaya Padisha i jakiś akrylik, którego nazwy nie pamiętam.




Wzór autorstwa Rzeki - o wdzięcznej nazwie Super Cloud 

Linki z zeszłego tygodnia
Joasia zapraszała nas na pełną michę i swoje ilustracje


A.Bo pokazywała śliczną niebieską czapkę. 


Na blogu podróżniczym "Połącz kropki" wycieczka do Talina


 Do poczytania: 

 


   
   

środa, 13 kwietnia 2016

Wspólne dzierganie i czytanie - trochę o organizacji zabawy

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 

 


Wspólne dzierganie i czytanie - zasady

Dziś parę słów o naszej zabawie, by przypomnieć lub wyjaśnić co nie co nowym osobom.

1. Zabawa odbywa się w KAŻDĄ ŚRODĘ i trwa do wtorku, tzn. link aktywny jest do wtorku. Ponieważ ostatnio środa jest dniem, w którym najdłużej pracuję, to posty pojawiają się późnym popołudniem i trzeba po prostu cierpliwie poczekać ;-) 

2.  W swoich wpisach na temat naszego wspólnego dziergania i czytania umieszczajcie proszę link do mojego wpisu, tak by coraz więcej osób brało udział w tej akcji. 

3. Zabawa ma trochę mylną nazwę, ale już  fajnie funkcjonuje w sieci, dziewczyny wymyśliły dla niej skrót WDiC. Jednakże do zabawy zapraszam wszystkie osoby robótkując. Jeśli zajmujesz się decoupagem, biżuterią, szyciem, haftem, malowaniem, scrapujesz lub zajmujesz się inną formą rękodzieła i lubisz czytać książki to  SERDECZNIE ZAPRASZAM.

4.  Pamiętajcie, że zabawa jest tym lepsza im więcej osób odwiedzicie i zostawicie komentarze.

Moja środa

Sweter żakardowy prawie skończony. Tak głośno odetchnęłam z ulgą, że zamknęłam wszystkie oczka, że od razu rzuciłam się na następną robótkę i sweter wymaga jeszcze prania, suszenia, zszycia pod pachami i schowania nitek. 

A zaczęłam chustę, którą w głowie miałam od dawna. Jednak jak to z tymi pomysłami w głowie bywa, czasami nie wychodzi  tak jak by się chciało i doszłam do pewnego momentu, w którym robię rząd lub dwa i pruję i tak w kółko. 

Zaczęłam czytać książkę pt. Wychowanie bez nagród i kar. Rodzicielstwo bezwarunkowe. Jeszcze nie wiem czy jest tak prowokacyjna jak jest to napisane na okładce. Ale jak wyciągnę z niej coś ciekawego, to dam znać.

A teraz zapraszam Was na 

 


   
   

 

PS. A już w sobotę linkowe party, na którym można umieścić link do swojego wpisu z ukończoną robótką lub ciekawym artykułem na blogu. 

piątek, 8 kwietnia 2016

Jak oswoić facebooka? cz. 1


Facebook zmienia się i zmienia przez cały czas. Niektórych zmian nie zauważamy od razu, inne doprowadzają nas do szału, ale po przemyśleniu mogą okazać się bardzo korzystne.

Nie zmienia to faktu, że coraz więcej ludzi korzysta z facebooka i coraz więcej czasu na nim spędza. Jeszcze kilka miesięcy temu ja sama twierdziłam, że go nie lubię, a teraz spędzam tam więcej czasu niż na blogu.

Jest on wspaniałym źródłem inspiracji, informacji i kontaktów z innymi ludźmi. Ma jedną poważną wadę (i kilka pomniejszych też). Zabiera nam dużo czasu. Dosłownie go pożera.

Jak zaoszczędzić cenny dla nas czas i być na bieżąco z tym co nas naprawdę interesuję, a nie co facebook uważa, że jest dla nas interesujące?




Oczywiście wszystko zależy od tego czy korzystamy z facebooka jako osoba prywatna czy jako strona.

Najpierw kilka rad dla osób korzystających ze swoich profili prywatnych.


Stwórz listy zainteresowań


Na pasku bocznym po lewej stronie znajdź ZAINTERESOWANIA. Naciskając na te słowo przechodzimy do strony, na której możemy tworzyć swoje listy zainteresowań. 


Tutaj widzicie moje listy zainteresowań. Klikając na konkretny tytuł listy wyświetlają mi się aktualne posty osób i stron, które mam na tej liście. 
Jak utworzyć taką listę? To bardzo proste. 
Klikamy na górze utwórz listę


I otwiera nam się okienko, z którego możemy wybrać strony i osoby, które mają się znaleźć na tej liście. 


Gdy już wybraliśmy, nadajemy naszej liście tytuł, a  także określamy kto może widzieć naszą listę.  
I gotowe.

Jak widzicie można dodać znajomych do listy.
Niestety kiedyś można było od razu dodawać strony do listy zainteresowań w momencie, gdy wchodziliśmy na daną stronę. Niestety, teraz jeśli chcemy dodać jakąś stronę do naszej istniejącej już listy, to musimy wpisać nazwę tej strony po prawej stronie w okienku +Dodaj do tej listy. 

Oczywiście, gdy będziemy wchodzili na główną stronę facebooka, to dalej będą nam się wyświetlały aktualności od wszystkich. Musimy po prostu sami pamiętać, by wchodzić w nasze zainteresowania i w listy. 

Korzystaj z aktualności ze stron


Ja korzystam z fejsbuka i jako profil prywatny i jako strona. Strony związane z dzierganiem zazwyczaj dodaję do ulubionych jako moja strona, a pozostałe jako profil prywatny. Korzystając z przycisku aktualności ze stron w łatwy sposób mogę zobaczyć co publikują lubiane przeze mnie strony. 

Opcja ta jest po lewej stronie - u mnie dość nisko, bo mam wiele grup w ulubionych, ale może też być to zaraz pod aktualnościami.


Część druga, czyli jak korzystać z facebooka jako strona już wkrótce.

środa, 6 kwietnia 2016

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 


Agata z Setnej Strony przypomniała mi w zeszłym tygodniu o Blondynce na językach i o tym, że mam między innymi Hiszpański Europejski, którego już kiedyś słuchałam, ale jakoś znudził mi się. Może rzeczywiście nie słuchałam go we właściwym momencie. Wyciągnęłam płytę, odkurzyłam stary discman mojego syna i słucham go od kilku dni właśnie przy dzierganiu. 

Jak widać sweterek powoli przyrasta i już naprawdę nie wiele zostało mi do końca (a przynajmniej mam taką nadzieję, bo co przymierzam to kolejna niespodzianka). Może w przyszłym tygodniu już nie będę musiała zanudzać Was tą samą wciąż robótką i uda mi się pokazać coś nowego. 

Chciałam Was też przy okazji zaprosić do wrzucania linków do swoich postów ze zrobionymi rzeczami lub ciekawych artykułów, które w między czasie napisałyście pod moim Sobotnim Linkowym Party, które wróciło ostatniej soboty. 

A dziś już zapraszam na

  

   
   

niedziela, 3 kwietnia 2016

Podsumowanie marca i plany na kwiecień

Krótki podsumowanie marca

Marzec upłynął mi pod hasłem chorowania i przygotowywania się do kiermaszu wielkanocnego.
O chorowaniu nie ma co dużo pisać, może tylko tyle, że negatywnie wpłynęło na moje bieganie. 
I tak w marcu przebiegłam 29,28 km. Chociaż jak patrzę na poprzednie miesiące, to wcale nie jest aż tak źle. 


Wpłynęło też ono niekorzystnie na moją "karierę" filmową. Nie udało mi się nakręcić żadnego filmiku :-(, bo nawet już po powrocie do pracy, miałam duże problemy z krtanią i z mówieniem. Ale głos wrócił na szczęście i mówienie nie powoduje bólu, więc wszystko przede mną.

A przygotowania do kiermaszu wielkanocnego wstrzymały całkowicie prace nad sweterkiem żakardowym, a zarazem obudziły we mnie entuzjazm do robienia zabawek. Początkowo podchodziłam do tego jak do jeża, bo kiedyś już zrobiłam kilka sztuk i w ogóle mi się to nie spodobało. Poza tym ja mam tendencję do robienia dużych rzeczy, bo łatwiej jest się zamyślić i gonić. A jak ktoś mnie zna, to wie, że nie cierpię zszywania. Jednak samo dzierganie tych króliczków oraz zainteresowanie jakie wywołały na kiermaszu, sprawiły że chętnie zabrałam się za robienie nowych zabawek. 
 
zabawki na drutach

 
Miałam też w planie zmianę szablonu. I zmiana się dokonała, ale tylko na 2 dni. A następnie wróciłam do starego. Nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w tym temacie, na pewno znajdę coś co bardziej będzie mi pasowało.

Plany na kwiecień

1. Bieganie. 


W marcu namówiłam bardziej doświadczoną koleżankę biegaczkę, by napisała parę słów o tym jak zacząć biegać

 

Wiem, że może to już nudne, wciąż planuję, a niewiele mi się udaje. I dlatego piszę tu o tym, by bardziej się zmobilizować. Po zmianie czasu dni są dłuższe, więc będę mogła biegać popołudniami i mam nadzieję, że w końcu uda mi się regularnie trenować 3 razy w tygodniu.  


30 kwietnia mam zamiar wziąć udział w biegu w ramach Aktywnej Majówki (tak, w tym roku majówka zaczyna się już w kwietniu). 

Chce w w kwietniu wydłużyć przebiegany dystans w czasie każdego treningu, a w weekendy biegać poza miastem. Wszystko to oczywiście dla zdrowia, odprężenia, ale także w ramach przygotowania się do 5km Biegu Wegańskiego w dniu 8 maja w Warszawie oraz do Miejskiego Święta Biegania w Suwałkach w dniu 28 maja, w którym chciałabym się pokusić o 10,5 km. To spore wyzwanie, szczególnie, że trzeba to zrobić w 1h 40, a ja jeszcze nie zbliżyłam się do 10 km nawet w marszobiegach.  Na podjęcie decyzji mam jeszcze trochę czasu, ale o właściwych treningach muszę myśleć już teraz. 


2. Dzierganie


Tu mam strasznie dużo planów i trochę się boję, że znowu mi się nie uda. 

Na pierwszy ogień idzie sweterek z żakardowym wzorem, który zaniedbałam w czasie zabawkowego szału. 


Oczywiście będę też dziergać zabawki. Trochę maluchów chcę zrobić na kolejny kiermasz w szkole. Wprawdzie kiermasz będzie dopiero w czerwcu, ale nie chcę zostawiać tego na ostatnią chwilę. Poza tym ktoś już czeka na szarego zajączka wg wzoru Lizzie the Rabbit, a także na ślimaczka, a Judyta zamówiła sobie kotka. I mnie samą po prostu cieszy robienie tych zabawek i znalazłam całkiem sporo darmowych opisów (wprawdzie po angielsku) ślicznych zabawek. Zebrałam je wszystkie na Pinterście 

Chcę też pociągnąć wspólne dzierganie sweterka Cross My Heart, o którym pisałam miesiąc temu. Nawet jeśli będę go dziergała sama ze sobą ;-)

Mam też w planie nowe chusty, których wykonanie wciąż odkładałam. Pomysły na nie mam w głowie już od dawna i jak w końcu ich nie zrealizuję, to grozi to wielką eksplozją. 


3. Spotkania robótkowe.

W najbliższą środę zapraszam na kolejną edycję Babskiego Targu, a w kolejna na spotkanie z cyklu Relaks z drutami i kawą, o których zawsze można się dowiedzieć obserwując moją stronę Maknetaknits na fejsbuku. 

I tyle moich planów. 

A jak Wam minął marzec? Jakie są wasze plany na wiosnę?
 

sobota, 2 kwietnia 2016

Kociak Tabitha i powrót linkowego party

Przedstawiam kotkę o imieniu Tabitha. 


handmade knitted cat tabitha

W oryginale kotkę dzierga się na płasko, a potem się zszywa, ja jednak tylko butki i skarpetki zrobiłam na płasko, a potem już postanowiłam robić na okrągło. 

hand knitted cat

Tabitha jest wydziergana z włóczki akrylowej, tylko i mieszanki akrylu z wełną.

diy amigurumi na drutach

W oryginale Tabitha miała jeszcze myszkę do zabawy i buciki były ozdobione, ale ja zrezygnowałam z tych dodatków. 

zabawki na drutach

Niestety zgubiłam moją ulubioną igłę, krótką, z dużym uchem i zaokrąglonym czubkiem i musiałam posiłkować się wielką iglicą i trudniej mi się tym razem pracowało. Jednak dobre narzędzia są nie do przecenienia.

tabitha kot na drutach

Tutaj koteczka stoi podparta tylko na ogonie ;-) 

Dzisiaj postanowiłam wrócić do zabawy w linkowe party tu na blogu. Serdecznie Was zapraszam do zapoznania się z zasadami zabawy (poniżej) i brania udziału. 

sobotnie link party u Maknety


* Jeśli masz ochotę podzielić się ze mną i innymi czytelnikami bloga ciekawym artykułem napisanym w tym tygodniu wstaw link do swojego postu pod spodem.

* Bardzo proszę w swoim poście dodaj link do mojej zabawy, czym będzie nas więcej tym weselej. 

* Proszę odwiedzić przynajmniej 3 osoby biorące udział w zabawie pozostawcie po sobie ślad w postaci komentarza.

Zapraszam serdecznie