Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

środa, 27 lipca 2016

Letnie czytanie, czyli WDiC

Powróciłam do czytania Muzeum niewinności. Początkowo książka ta zachwyciłam mnie od pierwszego zdania. Ale z czasem jakieś znużenie się  wkradło i porzuciłam ją na rzecz innych lektur. 


Ale skoro mamy lato, czas odpoczynku i teoretycznie nigdzie się nie spieszę, postanowiłam wrócić do przerwanych książek. 

Tak więc w nie jedną jeszcze środę, mogą się pokazać tu okładki i tytuły, które na spotkaniach WDiC gościły.  A jest ich sporo. Niestety taka jest wada czytaniu kilku pozycji na raz.

Tak samo jak z robieniem kilku rzeczy na drutach w tym samym czasie. Jedna robótka bardziej pochłania, o innej się zupełnie zapomina. Dziergam chustę w tempie ślimaczym. 

I żeby tradycji stało się zadość zapraszam Was na 






   

   




sobota, 23 lipca 2016

Lniany sweter. I linkowe party u Maknety.

Zapomniało mi się, że dziś jest sobota. 
W wakacje każdy dzień tygodnia jest taki sam. 
Nie żeby każdy był nudny, ale każdy jest tak samo ważny. I poniedziałek i piątek, i niedziela i oczywiście sobota są dniami wolności, niespiesznego wstawania, oddawania się drobnym przyjemnością od rana do wieczora. 

Na szczęście tuż przed popołudniowym spacerkiem przypomniało mi się, że dziś sobota i założyłam nowy sweterek oraz zmolestowałam męża by wziął aparat. 

O to wyniki naszej współpracy.

lniany sweter na lato

Bluzeczka została zrobiona z włóczki lnianej PuroLino na drutach 4,00mm.

sweterek z dłuższym tyłem

Zużyłam po 4 motki (no nie całe) każdego z dwóch kolorów.

linkowe party u maknety

Robiłam ją swoją metodą kombinowaną, która bardzo mi się wciąż podoba.

maknetaknits

Na spacerze poobiednim byliśmy z Julkiem, więc i on oczywiście jest na zdjęciach.

knitting

Zrobiliśmy sobie kilka zdjęć przy sztuce.

druty maknety

sweter na drutach

Niedawno zostałam zapytana, czy Julek też biega.  Odpowiedź jest jedna: NIE. Na samą propozycję odwraca się na przeciwną stronę, a jak już matka się uprze by przyspieszyć choć na chwilę, zapiera się nogami jak osiołek.

blog maknety

Kocham lato, nawet takie kapryśne jak w tym roku.

slowlife, radość życia

druty maknety

Pozdrawiam Was serdecznie 


lniany sweter na drutach

sweter lniany

I jeśli macie ochotę podzielić się linkiem do ciekawego artykułu na swoim blogu, to serdecznie zapraszam na 






   
   

 

środa, 20 lipca 2016

WDiC - Zostań Freelancerem

Sweterek, który pokazywałam przez ostanie dwa tygodnie jest już skończony, tylko jak to często w moim przypadku bywa nie może doczekać się sesji zdjęciowej. Ale mam nadzieję, że do soboty uda mi się ta sztuka i będzie okazja, by zorganizować również w sobotę linkowe party.

Skoro sweterek skończony, to wyciągnęłam robótkę z gromady zaczętych i próbuję dokończyć chustę. Nie żeby mi ta chusta jakoś była koniecznie potrzebna, raczej dlatego, że robię ją na drutach 3,75, a te mi są potrzebna do dokończenia pudrowego sweterka , to muszę najpierw skończyć chustę by zwolnić druty ;-)

  
A czytam "Zostań freelancerem. Praca zdalna od A do Z". To kompendium wiedzy, dla osób, które chciałyby zacząć pracować z domu, a brakuje im podstawowej wiedzy, jak zacząć szukać zleceń, gdzie ich szukać, jak sobie zorganizować pracę, o czym pamiętać przy podpisywaniu umów. Myślę, że jest to bardzo fajna pozycja. 

A co u Was słychać? Zapraszam Was na 


 
   
   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.


środa, 13 lipca 2016

WDiC - Irlandzki sweter

"Irlandzki sweter" to książka, która przybyła do mnie w poniedziałek, a już dzisiaj przed obiadem przeczytałam jej ostatnie zdanie. 




To powieść obyczajowa, o małej irlandzkiej wysepce, na której tradycją od pokoleń jest dzierganie grubych swetrów, w których każdy splot ma specjalne znaczenie. Pierwszy taki sweter dziecko dostaje tuż po urodzeniu. 

Główna bohaterka Rebecca przybywa na wyspę wraz ze swoją córką, 6-cio letnią Rowan, ponieważ owe swetry są jej pracą badawczą, na którą dostała mały grant. Na miejscu okazuje się, że wszyscy dobrze ją znają dzięki opowieścią Sharon, przyjaciółki ze studiów. To właśnie sprawia, że Rebecca i Rowan od pierwszych chwil zostają wciągnięte w życie wyspy, a Rebecca znajduje na niej to czego naprawdę pragnęła, czyli swoje miejsce.

Nie wiem czy to dobra rekomendacja, ale spłakałam się przy tej książce, a po jej zakończeniu mam ochotę zapoznać z irlandzkimi ściegami. 

Moim kwiatem na dziś jest jarzębina, czyli z angielska właśnie ROWAN, roślina, która wg irlandzkich wierzeń ma magiczne właściwości i z której wyrabiano różdżki. Dopiero po przyniesieniu kiści ze spaceru załapałam jak bardzo pasuje ten mój "kwiatek" do książki. 

A na moich drutach wciąż niebiesko-szary lniaczek. Zostało mi tylko zrobienie krótkich rękawków. Na długie nie starczy włóczki. Ale może to i lepiej, szybciej wdzianko będzie gotowe. 

A teraz zapraszam Was na 









PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

środa, 6 lipca 2016

WDiC - czytam, dziergam i maluję

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.


Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *





Tylko co wróciłam z wycieczki, a już następna długo przeze mnie wyczekiwana atrakcja  zajmuje mój czas, serce i umysł. Wprawdzie w tym roku nie mogę w pełni korzystać z pleneru malarskiego od rana do wieczora, ale i tak bardzo mnie cieszy i mam nadzieję, że uda mi się popsuć nie jeden obraz. 

Stąd też lektura, którą wam pokazuję - czasopismo pt. "Artysta i sztuka", czyli magazyn dla artystów, kolekcjonerów i miłośników sztuki stworzony z udziałem artystów. I oczywiście musiałam stworzyć specjalnie na tę okazję widoczny na zdjęciu bukiet.

Przeczytałam też krótką książeczkę Zygmunta Broniarka "Jak nauczyłem się ośmiu języków". W skrócie można napisać, że pan Zygmunt nauczył się owych języków na pamięć. Żadnego hokus pokus, na które liczy prawie każdy kto musi lub chce znać jakikolwiek język obcy.

Miałam też trochę czasu (wszystko przez upadek z roweru i mniejszą aktywność fizyczną) na dzierganie. I moje wdzianko się powiększa z dnia na dzień, oby tylko włóczki mi nie zabrakło. Chcę pochodzić w owym sweterku jeszcze w tym sezonie. 

A teraz zapraszam Was na 







niedziela, 3 lipca 2016

Wspólne dzierganie i czytanie w niedzielę ;-)

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.


Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 


Wyjazd, który spowodował opóźnienie w publikacji postu z cyklu WDiC był bardzo, ale to bardzo udany. Tak bardzo, że nie miałam ochoty w ogóle włączać komputera po powrocie do domu. 

W czasie wyjazdu, a i wcześniej na końcówce roku szkolnego jakoś nie znalazłam czasu na czytanie, jedynie na przeglądnięcie broszurki na temat wycieczek po Karlskrone i Olandii oraz innych miejsc w Szwecji.

Za to w drodze powrotnej wyciągnęłam druty i zaczęłam lnianą bluzeczkę, narzutkę. Dziergam tak trochę bez planu, nie do końca jeszcze wiem jak będzie wyglądała i na ile starczy mi włóczki. 

A teraz jeszcze tylko jedno zdjęcie króliczków, o których pisałam poprzednim razem. 
Zdjęcie jest takie sobie, bo robione w piątek tuż przed wyjściem do pracy. Tak jak wykrakałam siedziałam nad wykończeniem królików całą noc z czwartku na piątek i jeszcze w pracy dorabiałam im ogonki ;-).


Wzór: Lizzie Rabbit 
Druty: 5,00 mm

A teraz zapraszam Was na 


a następne spotkanie z tego cyklu już w środę.






 

 

środa, 22 czerwca 2016

Już wkrótce wakacje i ostatnie WDiC

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.


Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 



Newsletter