środa, 1 października 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


 
Gdybym wczoraj zaczynała pisać tego posta, to pewnie bym wciąż marudziła, że wszystko jest do du...., że smutno mi i szaro, że czuję się przygnieciona codziennością i że nawet mi się nie chce nic robić by ten stan rzeczy odmienić. 

Teraz jednak jest mi trochę lżej (trwaj chwilo, trwaj), ale za to nie mam co pokazać. Stan robótki na drutach taki sam jak w zeszłym tygodniu, próba czapki nie udana, przerobiłam tylko trochę ponczo, które robiłam w zeszłym roku i nawet nie pokazałam, ale wciąż nie wiem czy to jest wersja ostateczna. 

Poza przeczytaniem drugiej części Syrenki, nie posunęłam się również w lekturach do przodu. Znalazłam tylko kilka kolejnych, które chciałabym przeczytać. Wśród z nich znowu kilka poradników - jakoś mam taki okres w życiu, że chciałabym coś zmienić, nawet radykalnie, tylko muszę się na to przygotować, albo też po prostu zastanowić się, czy taka zmiana jest możliwa (czy mam wystarczające predyspozycje ku temu) i czy  nie będzie stanowiła prawdziwej rewolucji w życiu moich bliskich.

I znowu będzie o Camilli Lackberg, jej książki podobają mi się coraz bardziej, są naprawdę zaskakujące i tym razem do samego końca nie wiedziałam kto jest zabójcą i kim jest tytułowa Syrenka. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki z tej serii. Żałuję też, że przegapiłam w czarnej serii Kamieniarza, Ofiarę losu i Niemieckiego bękarta - może wkrótce już w antykwariacie będę mogła je sobie dokupić, albo może będą wrzucać do kiosków drugą turę? 

A jak wam minął ten tydzień? Zapraszam na 

 
   


   

wtorek, 30 września 2014

Indian Summer Cowl

Nie wiem jak to jest, że wszyscy dookoła wciąż szczerzą zęby, a ja ledwo daję radę unieść kąciki ust.
Jakiegoś doła załapałam i nie cieszy nic.

Nawet to, że w końcu udało mi się opublikować wzór komina - tylko od Bożego Narodzenia to trwało. 

Na tę okazję zrobiłam komin z Malabrigo Rastita, pięknej i miękkiej włóczki w barwach jesieni.  Ale na zdjęciach tylko "Marlenka".




Wzór można kupić 20% taniej do 7 października 2014 roku używając kodu: WRAPKAL


I przy okazji chcę Was zaprosić do udziału we wspólnym dzierganiu 



Nie zrażajcie się językiem angielskim, tylko po prostu się przyłączyć, jeśli macie ochotę wziąć udział w naszym (moim i Hani) wspólnym dzierganiu. 
Dziergamy wspólnie chusty, szale i kominy wg  moich i Hani wzorów, również tych darmowych. 

Możecie wybrać sobie:

Wzory Hani Maciejewskiej:

Moje wzory:
Umbrella Shawl (wkrótce - miał być częścią dużego projektu kilku polskich projektantek, ale nie wyszło)
Golden Triple Leaf Shawl (wkróce)

Przewidujemy nagrody w trakcie trwania Kal'a oraz wybór najładniejszych prac wg projektu mojego i Hani. 

Wspólne dzierganie trwa od 1 października do 1 grudnia. 

Nie dajcie się prosić, zapraszam :-)


sobota, 27 września 2014

# 4 Subiektywny przegląd linków tygodnia


Jak minął Wam tydzień? Ja niestety walczę od tygodnia z przeziębieniem. Ale mam już dość użalania się nad sobą, więc dzisiaj jeszcze planuję dłuższą przejażdżkę rowerową (mam nadzieję tylko, że wiatr trochę się uspokoi i nie będzie padać).  Poza tym muszę naładować akumulatory przed nowym tygodniem w pracy. Na wieczór zaś książka i robótka, bo czuję, że nowe pomysły znowu mi się pchają do głowy, a muszę pokończyć wcześniej rozpoczęte prace. 

A póki co zrobiłam sobie sobotni poranny przegląd blogowy i wybrałam kilka propozycji dla Was i dla mnie samej, żeby nie zapomnieć o tych inspiracjach.




Wszystkie zdjęcia pochodzą z zalinkowanych stron. All photos come from linked webpages. 

1.  Zachwyciła mnie czapeczka w serduszka wykonana przez Monikę z bloga Creative Paruparo. Nie znałam wcześniej tego wzoru, tak więc dziękuję teraz Monice za inspirację, bo mam zamiar wydziergać podobną dla Judyty. 


2.  Kto nie oglądał filmów "Potwory i spółka" albo "Uniwersytet Potwornicki"? Dobra zabawa w oswajanie strachów. Oswajać strachy można też przy pomocy słodkich i przytulnych dzianinowych potworów, takich jakie wydziergała Kasia z bloga Wydziergane


3.  Taki śliczny sweterek wydziergała Renata z bloga Dziergawki. Podoba mi się wzór i kolor i ciekawa konstrukcja. 


4. Od pewnego czasu z uwagą obserwuję blog Magdaleny Lamodalena, blog modowy, pewnie dobrze już wam znany. Zachwyciła mnie swoim ostatnim outfitem - bardzo lubię bluzeczki, sweterki nietoperki i jeszcze do tego ten ciepły brąz. 


5. A na koniec wyzwanie z bloga Jest-rudo pt. Być kobietą. Brzmi interesująco, ale zupełnie nie wiem czy dam radę, niby to tylko 15 zadań fotograficznych do wykonania do 21 października, ale wymagają trochę więcej niż tylko pstryknąć fotkę, trzeba też trochę popracować nad sobą - ja na pewno, bo jakoś na co dzień nie myślę o podkreślaniu kobiecości.



środa, 24 września 2014

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Jakoś nie mogę się otrząsnąć, wrócić na właściwe tory. Kiedy w końcu skończy się ten wrzesień? A nawet jak się skończy, to czy ja się ogarnę w końcu? 

Po przeczytaniu "Minimalizmu po polsku" uświadomiłam sobie, a może już wiedziałam to wcześniej tylko zapomniałam, że ja wciąż poszukuję nowych wrażeń, zamieniam dobra materialne na przeżycia. Moje aczkolwiek nie są bardzo kosztowne, czy też podnoszące znacząco poziom adrenaliny, ale wciąż czuję niedosyt.
Ciągle czuję w sobie coś co pobudza do szukania nowych rzeczy, zainteresowań i być może dla tego wciąż nie jestem w 100% szczęśliwa i spełniona. 

A potem w efekcie jestem zmęczona, zapominalska i nie mam czym pochwalić się na blogu. W ostatnim tygodniu tylko z półgodziny poświęciłam na robienie na drutach. Więcej czasu poświęciłam na czytanie - skończyłam Syrenkę, zaczęłam też 3 nowe książki - "The war of art" w oryginale - to książka o prokrastynacji, czyli ciągłym odwlekaniu wykonywania swoich obowiązków, nawet jeśli tym obowiązkiem jest pisanie, malowanie, itd. Drugą czytaną przeze mnie książką jest "Inteligentne oszczędzanie", czyli poradnik o tym jak zostać sknerą (dobrych rad nigdy za wiele). Obie te książki czytam na Kindlu, a na zdjęciu pokazałam tylko książkę "Pozerka. Moje życie w dwudziestu trzech pozycjach jogi." Nie przeczytałam  zbyt wielu stron, ale zapowiada się ciekawie. 

Dlaczego kupiłam sobie i czytam książkę o jodze? Bo jest to aktywność fizyczna, która mnie nie mierzi, a raczej fascynuje. Jednakże na razie musiałam zrezygnować z tych zajęć, tak samo jak zrezygnowałam z zajęć z  gliną, z tkactwa,  a nawet z malarstwa. Muszę trochę zmienić priorytety - więcej czasu poświęcić zwykłej codzienności, od której zwykle uciekam. No i pracy. 

Ale mi wyszło poważne oświadczenie ;-)

 
 A teraz zapraszam Was na 



   
   

wtorek, 23 września 2014

Trochę techniki i człowiek się gubi

Człowiek, czyli ja, oczywiście.

Po pierwsze, dopiero niedawno odkryłam, że większość komentarzy, które ostatnio zostawiłam na blogerze odfrunęło. Nie zwróciłam na początku uwagi, że komentarze w ogóle się nie zapisują.   Wszystko przez przeglądarkę. Nie wiem jak to naprawić, ale wiem, że jak chcę komentować wasze blogi to muszę korzystać z firefoxa, a nie z chrome. Być może to wina ciasteczek i cache, ale nawet tego bez łopatologicznej instrukcji nie potrafię ogarnąć. 


Po  drugie, mój blog raz chce, raz nie chce się aktualizować na waszych paskach ulubionych blogów. 
To też ostatnio odkryłam, że problem się zwiększył odkąd przeszłam na własną domenę. 
Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi postami, to pomimo iż ze starego adresu przekierowywani jesteście na nowy adres, lepiej by było abyście zmieniły  adres mojego bloga w listach blogów na www.makneta.com.

Oczywiście jutro zapraszam na Wspólne dzierganie i czytanie