czwartek, 5 marca 2015

March MKAL Shawl - część 2 / Clue 2


I jak Wam idzie? Dzisiaj zapraszam na część 2. Jeśli nie widzieliście początku wzoru marcowej chusty March Shawl zapraszam najpierw do części 1.

CZĘŚĆ 2

Nowy skrót:

2p razem - 2 oczka prawe razem

W tej części na początku rzędu 17 dołączamy drugi kolor (K2).  Zmieniając kolor pierwsze oczko zamiast przekładać bez przerabiania, można przerobić je jako oczko lewe.

K2 (zmiana koloru)
Rząd 17 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 18 (LS):  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2

Rząd 19 (PS): o.prz, 1p, m, *n, 1p powtarzać od  * do m, n, m, 2p  (dodajemy 32 o = 67o)
Rząd 20 (LS):  o. prz, 1p, m, p do m, m, 2p

K1 (zmiana koloru)
Rząd 21 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 22 (LS):  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2

K2 (zmiana koloru - można odciąć nitkę koloru pierwszego K1 zostawiając tyle ile będzie potrzeba do ukrycia potem nitki) 

Rząd 23 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 24 (LS):  o.prz, 1p, m, l do m, m, k2

Rząd 25 (PS) :  o.prz, 1p, m, 2p razem, n, *4 p, 2p razem, n powtarzać od * do 3 ostatnich oczek, 1p, m, k2
Rząd 26 (LS):  o.prz, 1p, m, l do m, m, k2
Rząd 27 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 28 (LS):  o.prz, 1p, m, l do m, m, k2

Rząd 29 (PS): o.prz, 1p, m, 3p, *2p razem, n, 4p powtarzać od * do markera, m, 2p

Rząd 30 (LS):  o.prz, 1p, m, l do m, m, k2
Rząd 31 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 32 (LS):  o.prz, 1p, m, l do m, m, k2

Rząd 33 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 34 (LS):  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2

K1 (zmiana koloru)
Rząd 35 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 36 (LS):  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2

Rząd 37 (PS): o.prz, 1p, m, *n, 1p powtarzać od  * do m, n, m, 2p  (dodajemy 64 o = 131 o)
Rząd 38 (LS):  o. prz, 1p, m, p do m, m, 2p

K2 (zmiana koloru)
Rząd 39 (PS) :  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2
Rząd 40 (LS):  o.prz, 1p, m, p do m, m, k2




Kolejna część już w niedzielę. 

Miłego dziergania!

English version
The first Clue is here

CLUE 2

k2tog - knit two stitches together

 At the beginnig of row 17 attach color 2 (C2). It is better to make the first stitch purl with a new color instead of sl1.

C2 - color 2
Row 17 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 18 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

Row 19 (RS): sl1, k1, m, *yo, k1 repeat from * to m, yo, m, k2 (add 32 = 67st)
Row 20 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

C1 - color 1
Row 21 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 22 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

C2 - color 2 (now you can cut C1 leaving long enough to hide it later)

Row 23 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 24 (WS): sl1, k1, m, p, m, k2

Row 25 (RS): sl1, k1, m, k2tog, yo, *k4, k2tog, yo repeat from to last 3 stitches, k1, m, k2
Row 26 (WS): sl1, k1, m, p, m, k2
Row 27 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 28 (WS): sl1, k1, m, p, m, k2

Row 29  (RS): sl1, k1, m, k3, *k2tog, yo, k4 repeat from * to m,  m, k2
Row 30  (WS): sl1, k1, m, p, m, k2
Row 31 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 32 (WS): sl1, k1, m, p, m, k2

Row 33 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 34 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2
C1 - color 1

Row 35 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 36 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

Row 37 (RS): sl1, k1, m, *yo, k1 repeat from * to m, yo, m, k2 (add 64 = 131st)
Row 38 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

C2 - color 2
Row 39 (RS): sl1, k1, m, k, m, k2
Row 40 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2



 Next clue on Sunday

Happy knitting. 







  PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google+

środa, 4 marca 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Akurat tak się złożyło, że robótkowo jestem w "zawieszeniu". Wracam do robienia sukienki, o której już pisałam kilka razy i zaczynam od początku. A na brakującą włóczkę do pomarańczowo-niebieskiego szala wciąż muszę poczekać. 

W czytaniu "Wiśniowego Klubu Książek", który miał być moją lekturą na luty, też nie zrobiłam zbytnich postępów, bo zdominował mnie Harry Potter. Aktualnie słucham 5 część "Harry Potter and the Order of the Phoenix" (Harry Potter i Zakon Feniksa). 

Tak więc dzisiaj nie mam za bardzo materiału do pisania ;-) 
Jeśli ktoś przegapił wczorajszy wpis, to zapraszam, na pierwszą część chusty March Shawl.  Jeśli macie ochotę zapytać o coś związanego ze wzorem lub pokazać jak wychodzi, a nie chcecie robić oddzielnej publikacji na blogu lub po prostu nie prowadzicie bloga, to możecie pisać na Ravelry, albo na moim fanpage Maknetaknits (najlepiej w komentarzach do wpisu o wspólnym dzierganiu) lub w grupie I love knitting/ Kocham dzierganie w google+.

I oczywiście zapraszam na





   


   


PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google





wtorek, 3 marca 2015

March MKAL Shawl - część 1 / Clue 1

 

Zgodnie z obietnicą dzisiaj część pierwsza chusty. 

W niedzielę niestety pomyliłam się podając ilość potrzebnej włóczki. Powinny być 3 motki 50g / 287 m czyli w sumie ok 850 metrów (aż). Jeśli robicie w dwóch kolorach, to wystarczy JEDEN motek w pierwszym kolorze i DWA motki w kolorze drugim. 

Część 1

Materiały:

Druty: 3,5 mm
Włóczka: Holst Supersoft (50g/ 287metrów) 1 motek w kolorze pierwszym K1 i 2 motki w kolorze drugim K2. Razem ok 850metrów.    Może być oczywiście inna włóczka o podobnych parametrach. 

2 markery - jeśli używasz

Wykonanie:

Używane skróty 
o - oczko
p - oczko/a prawe
l - oczko/a lewe
n - narzut 
o.prz - oczko przełożone bez przerabiania, nitka tak jak do oczka lewego
zm - załóż marker  - Markery odznaczają tylko pierwsze dwa i dwa ostatnie oczka, które stanowią brzeg chusty i są zawsze wykonywane ściegiem francuskim. 
m - marker 
PS - prawa strona
LS - lewa strona
K1 - pierwszy kolor
K2 - drugi kolor

Używając pierwszego koloru (K1)  nabrać 7 oczek.


Każdy rząd zaczynamy od przełożenia pierwszego oczka bez przerabiania, nitka z przodu robótki (o.prz) .

Rząd 1 (PS)  i 2 (LS)  : o.prz, p do końca

Rząd 3 (PS): o.prz, 1p, zm, *n, 1p powtarzać od * do 2 ostatnich oczek, n, zm, 2p (dodajemy 4o = 11o)

Rząd 4(LS): o. prz, 1p, m, p, m, 2p

Rząd 5(PS): o.prz, 1p, m, *n, 1p powtarzać od  * do m, n, m, 2p  (dodajemy 8o = 19o)

Rząd 6(LS), 7(PS) i 8(LS):  o. prz, 1p, m, p, m, 2p


Rząd 9(PS):  o.prz, 1p, m, *n, 1p powtarzać od  * do m, n, m, 2p  (dodajemy 16o = 35o)

Rząd 10(LS): o. prz, 1p, m, p, m, 2p

Rząd 11, 13 i 15 (PS): o.prz, 1p, m, p, m, 2p
Rząd 12 i 14 (LS): o.prz, 1p, m, l, m,  2p

Rząd 16 (LS): o. prz, 1p, m, p, m, 2p


Dziś tylko kawałek, mam nadzieję, że jest to jasne i czytelne. Jeśli zaczniecie, dajcie znać.
Kolejna część w czwartek. 


English version

CLUE 1 


Materials

3,5 mm long circular needles,
yarn - Holst Supersoft 1 ball in Color 1  and 2 balls in Color 2.
Holst Supersoft - 50g/287m

2 markers

k - knit
p - purl
sl1 - slip one purlwise
yo- yarn over
pm - put marker
m - marker
st - stitch/es
RS - right side
WS - wrong side
C1 - first color
C2 - second color

Using first color C1 cast on 7 stitches.

Row1 (RS) and 2 (WS):  sl1, k

Row 3 (RS): sl1, k1, pm, *yo, k1 repeat from * to two last stitches, yo, pm, k2 (add 4 = 11st)

Row 4 (WS): sl1, k1, m, k, m, k2

Row 5 (RS): sl1, k1, m, *yo, k1 repeat from * to m, yo, m, k2 (add 8 = 19st)

Row 6 (WS), 7(RS) and 8 (WS) : sl1, k1, m, k, m, k2

Row 9 (RS): sl1, k1, m, *yo, k1 repeat from * to m, yo, m, k2 (add 16 = 35 st)

Row 10 (WS):  sl1, k1, m, k, m, k2

Row 11, 13, 15 (RS):  sl1, k1, m, k, m, k2
Row 12, 14 (WS): sl1, k1, m, p, m, k2

Row 16 (WS):  sl1, k1, m, k, m, k2

This is the end of the first part. I'll publish the next one on Thursday.

If you have any questions, feel free to ask.



poniedziałek, 2 marca 2015

Gofry bezglutenowe

Postanowiłam wypróbować kolejny przepis z książki Mama alergika gotuje, którą pokazywałam jakiś czas temu.   
Zaczęłam od przygotowania "mleka" jaglanego. 

Ale jak już zrobiłam to mleko, to przeczytałam dokładanie przepis i stwierdziłam, że jak zwykle nie mam połowy składników.

Mimo to wciąż miałam ochotę na gofry, szczególnie, że powiedziałam rodzince o moich gofrowych planach i nie było zmiłuj się.

Postanowiłam użyć przepisu wiszącego od lat na lodówce, tyle, że mąkę pszenną zastąpić mąkami bezglutenowymi i użyć zrobionego "mleka" jaglanego. A co tam, raz się żyje, jak by nie wyszło, to trudno. 



Składniki: 
* 1/2 kg mąki - dałam pół na pół Bread-Mix firmy Schar oraz mąkę jaglaną
* 2 jajka
* 1/3 szklanki oleju dobrej jakości - można też dodać rozpuszczoną margarynę lub masło
* 3 łyżki stewii z inuliną lub 1/3 szklanki cukru
* 2 szklanki wody - u mnie szklanka "mleka" jaglanego * i woda
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia bezglutenowego
* szczypta soli
 * pół szklanki ziaren słonecznika


Wykonanie: 

Rozgrzać gofrownicę. 

Jajka zmiksować ze stewią, płynami, stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą, na koniec wsypać słonecznik.
Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany, więc może będzie trzeba dodać trochę więcej wody (ja musiałam).

Każdorazowo przed wylaniem ciasta należy posmarować gofrownicę cienką warstwą tłuszczu i piec aż będą dobrze zarumienione. 

Oczywiście nie ma co się oszukiwać, nie będą smakowały tak jak gofry pszenne, nie będą tak puszyste, ale są fajną alternatywą dla osób, które nie mogą jeść pszenicy.

Następnym razem nie będę używała mleka roślinnego, akurat te robione w domu nie jest jakoś szczególnie smaczne - przynajmniej jaglane.  Dzieci nie chcą go pić samego, więc muszę pomyśleć co zrobić z resztą tego napoju. 


 A teraz wracam do książki ;-)


niedziela, 1 marca 2015

Subiektywny przegląd tygodnia 9/52

Od jakiegoś czasu mój blog działa mi na nerwy z bardzo prostego powodu - posty się nie aktualizują na tzw. blogrollach od razu po ich opublikowaniu. I to nie zależnie czy macie mnie wciąż pod starym adresem,  czy też pod nowym www.makneta.com (chociaż w tym wypadku aktualizacje są szybsze). Nie umiem nic na to zaradzić. Pewnie mój blog jest już tak stary (jak na blogosferę), że narobiło się jego kodzie pewnie mnóstwo krzaczków. 

W każdym bądź razie jeśli chcecie być na bieżąco z moimi wpisami, to możecie dodać mojego bloga do któreś z przeglądarek blogów takich jak Bloglovin lub Feedly. O tym jak korzystać z Bloglovin już 2 lata temu pisała Truskaveczka. 

Możecie też skorzystać z powiadomień o nowych postach na maila, ale nie wiem, czy maile dostajecie od razu po opublikowaniu postu czy raz na dobę. 
Jak to zrobić? Wystarczy po prawej stronie mojego bloga znaleźć pozycję Follow by Email. Wpisać tam swojego maila i nacisnąć guziczek Submit. Potem pojawia się okienko, w którym dostajecie podziękowania oraz prośbę o weryfikację waszego maila poprzez wpisanie literek kodu i wciśnięcie guziczka Complete Subscription Request. Następnie musicie sprawdzić swojego maila, znaleźć wiadomość od FeedBurner Email Subscriptions i nacisnąć w tej wiadomości na link aktywacyjny. Na koniec pojawi się wiadomość Email Subscription Confirmed i gotowe. Będziecie dostawać informacje o moich nowych postach na maila. 

Zawsze też możecie polubić mnie na Facebooku - mój fanpage Maknetaknits lub dodać mnie do swojego kręgu w google+

Poza tym staram się trochę uporządkować moje wpisy i tak w poniedziałki próbuję walczyć w kuchni, w środy zapraszam na Wspólne Czytanie i Dzierganie,  
w sobotę chwalimy się swoimi pracami na Sobotnim link party u Maknety 
a w niedzielę w ramach 52 tygodni szczęścia wrzucam 4 fotki oraz przynudzam na różne tematy. 

A w marcu we wtorki, czwartki i pewnie jeszcze niedziele będę wrzucała kolejne wskazówki chusty. 


Tak więc teraz czas by pokazać Wam moje 4 zdjęcia

Do czego można użyć krótkiego drewnianego drutu?


Jakiś czas temu kupiłam druty do skarpet, oczywiście nie przywiązałam wagi do ich długości w chwili zakupu, a kiedy przyszły nie wiedziałam co z nimi robić takie są krótkie.  Używam więc ich jako drut pomocniczy do warkoczy (czasami), a ostatnio jako spinkę do swetrów.

Ponoć ludzie dzielą się na kawoszy i herbaciarzy. Ja zdecydowanie jestem kawoszką. Lubię kawę w każdej postaci - i mocne espresso i słabsze latte lub całkiem deserowe cappuccino. Uwielbiam też kawowe słodycze. W sumie to do niedawna herbata mogłaby dla mnie nie istnieć. Ale w tym roku odkryłam Herbatę białą z płatkami róż firmy BIG - ACTIVE i zakochałam się w niej na zabój. Nawet nie przeszkadzają mi pływające/niezatapialne fusy. 


Jest to ponoć herbata z młodych listków ręcznie zbieranych z dodatkiem płatków róż, którą trzeba zalewać wodą o temperaturze 85 stopni.

I jeszcze musi być zdjęcie nieba (autorem jest mój mąż) 


A ostatnie zdjęcie jest zapowiedzią wspólnego dziergania. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, że nie zdradzę Wam całego szala, tylko podam kilka wskazówek.  


Chusta (nazwa jeszcze nieznana) - półokrągła

Druty: 3,5 mm
Włóczka: Holst Supersoft (50g/ 287metrów) - dwa motki - oczywiście można robić w jednym kolorze, ale proponuję zabawę w dwóch kontrastowych kolorach.  Może być oczywiście inna włóczka o podobnych parametrach. 

Co trzeba umieć:
- oczka prawe (p),
- oczka lewe (l), 
- narzut (n),
- 2 prawe razem (2praz)
- 2 prawe razem układające się w lewo -( ppp)

Jakby co to będę tłumaczyć później. 

Chusta zaczyna się od kilku oczek, ale w ostatnich rzędach ma ponad 500 - mimo to, jest to naprawdę chusta dobra dla osób, które nie mają zbyt dużej wprawy w dzierganiu. 

Następny krok we wtorek.

I jeszcze tylko kilka LINKÓW


Wiosna u Textile Cuisine - od dawna jestem fanką Bożeny i jej patchworków i quiltów. 

Jeśli brakuje nam fajnych pieczątek, np. dla dzieci możemy je zrobić samodzielnie wg tutorialu na blogu Małe codzienności 

Na blogu BAUGANY Agnieszka zaprezentowała pufy ze skrzynek na owoce wraz z instrukcją ich wykonania.

Poznaniankom zazdroszczę warsztatów przędzenia z Tysią z bloga YarnAndArt

A na koniec jeszcze coś dla blogerów - Poradnik SEO



 PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google+


sobota, 28 lutego 2015

Sobotnie linkownie i nowa czapka - JJ's hat

Mój syn zaskoczył mnie w ostatnią niedzielę. Poprosił mnie bym wydziergała mu czapkę i do tego pozwolił użyć delikatnego wzoru oraz koloru innego niż czarny. I tak powstała ta o to czapka.


Zrobiłam ją z włóczki Red Heart Fine DK w kolorze niebieskim (dżinsowym). Zużyłam tylko jeden motek i trochę. Robiłam na drutach 3,00 oraz 3,50. 

Jędrek  wymyślił sobie czapkę lekko zwisającą z tyłu, noszoną tak by było widać grzywkę. 






Mam zamiar napisać wzór, mam nadzieję, że tym razem uda mi się zrobić to w miarę szybko - na wiosnę będę walczyć z prokrastynacją. 

Tą czapką przyłączam się do wyzwania 12 czapek w jeden rok u Handmade project. 

*********************

A teraz zapraszam Was serdecznie do dzielenia się linkami do postów z ukończonymi przez Was w tym tygodniu pracami - mogą być różne nie tylko dziergane, ale również szyte, biżuteryjne, wyszywane, papierowe czy też kulinarne, może zrobiłyście tutorial, którym chciałybyście się podzielić z wieloma osobami. 
Cieszmy się z drobiazgów i pokazujemy nie tylko epokowe dzieła, ale również te małe praca. 

Zrobiłam taki o to banerek. Jeśli macie ochotę możecie wstawić sobie na swoich blogach. Jeśli chcecie możecie też wrzucić link do tego postu na swoim blogu, bo fajnie jest jak jest nas więcej, ale od razu mówię - nie będę sprawdzać. Po prostu, taka zabawa jest lepsza, gdy jest nas więcej, a będzie nas więcej, jeśli będziecie linkowały do tej zabawy, a gdy nas będzie więcej to dzięki  temu możemy poznać więcej ciekawych miejsc, być może nauczyć się więcej.


      
   


   


   


PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google


środa, 25 lutego 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Dziś bałagan na moim zdjęciu. 
Po pierwsze, utknęłam z szalem, bo ... oczywiście koncepcja mi się zmieniała tyle razy i spodobało mi się, że tego niebieskiego jest tylko trochę, a włóczki mam tylko po jednym motku w każdym kolorze, a przecież niecałe 400 metrów pomarańczowej żółci nie wystarczy na długi szal i pech chciał, że akurat nie ma tego odcienia w sprzedaży, że ...
Reasumując - może ktoś z Was ma zachomikowane dwa motki Malabrigo Lace Sunset i chciałby się pozbyć tego ciężaru, to ja chętnie odkupię. Albo będę musiała cierpliwie czekać na dostawę do MagicLoopa.

Poza tym zaproponowałam Wam tydzień temu wspólne dzierganie szala, że będę podawała instrukcję kilku rzędów dziennie lub co drugi dzień. Wyżej wymieniony szal nie nadaje się do tego, bo jest po prostu powtarzalny i wystarczy jeden schemat, by robić go w nieskończoność. Poza tym, przyznam szczerze, że za każdym razem, gdy ktoś mnie prosi o wzór dla początkujących to nie wiem co robić. Ten wzór akurat dla bardzo początkujących nie jest, ale bardzo trudny też nie. Zresztą mi się zawsze wydaje, że moje wzory są proste ;-)

Reasumując zaczęłam przeglądać swoje włóczki pod kątem innego szala / chusty. I się oczywiście wściekłam, bo moje zapasy to sam chłam - mohairy lub akryle, ew. jakieś bardzo cienkie wełenki typu lace.
A nie mam ochoty na wiosnę dziergać moherowego szala, ani też podawać wam instrukcji na szal dla początkujących z cienizny typu lace. 
A to co mam wystarczy tylko na coś małego.

Tak więc wciąż myślę i myślę i jak wymyślę to dam wam znać :-) co wymyśliłam w temacie KALa. Nie chciałabym, żebyście pouciekały w popłochu, że wybrałam trudne wzorki, a z drugiej strony nie chciałabym, żebyście umarły z nudów robiąc kilkaset rzędów samych oczek prawych z kilkoma tylko dziurkami. 

W temacie czytania, to skupiłam się ostatnio na słuchaniu Harrego Pottera po angielsku. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przesłuchałam 3 części, a teraz jestem w czwartej. Każda część jest dłuższa, więc zajmuje mi więcej czasu. Lubię Harrego Pottera. Gdy mój najstarszy syn był fanem Harrego, też chciałam być na bieżąco i przeczytałam wszystkie części po polsku. Teraz odświeżam sobie pamięć wersją oryginalną. 

A ponieważ luty już się kończy, to muszę jeszcze w tym tygodniu przeczytać Wiśniowy Klub Książkowy - zacznę go chyba dzisiaj, bo nie wybieramy się na darta - nie tylko Julek choruje, ale teraz jeszcze mojego męża gorączka zwaliła z nóg. 

Poza tym jestem bardzo "nieszczęśliwa", bo nie chcecie się chwalić swoimi ukończonymi pracami w sobotnim link party, buuuuuuu. 
Nie będę się poddawać, w tę sobotę również zapraszam, może ktoś jednak się skusi. 

A u Was co słychać? 
Zapraszam na 




   

   



PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google+

poniedziałek, 23 lutego 2015

Ciasto z kaszy jaglanej i jabłek

Julek ostatnio zupełnie nie ma apetytu. W końcu chorowanie to nie łatwa sprawa. 
Żeby dziecko całkiem mi nie opadło z sił, postanowiłam przygotować zdrowy deser i upiec ciasto z kaszy jaglanej i jabłek. Jest to ciasto bezmleczne i bezglutenowe, a w wersji z ksylitolem będzie również bezcukrowe - idealne w diecie Julka.


Ciasto jest super proste do zrobienia, tylko dość długo się je piecze.

Składniki:
* opakowanie kaszy jaglanej (350g)
* 7 sporych jabłek - ciasto lepiej się udaje, gdy jabłka są soczyste.
* pół szklanki cukru lub 1/4 szklanki ksylitolu
* garść rodzynek i suszonej żurawiny
* cukier waniliowy
* masło do wysmarowania formy lub papier do pieczenie do wyłożenia foremek.

Wykonanie:

1. Nagrzać piekarnik do 175 stopni. 

2. Obrane jabłka zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym.

3. Dodać kaszę jaglaną i suszone owoce. Dobrze wymieszać.

4. Wysmarować żaroodporne naczynie masłem (ja wolę taką wersję) lub wyłożyć dwie keksówki papierem do pieczenia. Dobrze docisnąć wszystkie składniki łyżkę.

5. Piec przez 1,5 godziny. 



Robiłam je wczoraj wieczorem a gdy przyszłam z pracy to  z dużego naczynia żaroodpornego zostały tylko te 2 kawałeczki, tak posmakowało całej rodzince, nie tylko Julkowi.


Smacznego poniedziałku


niedziela, 22 lutego 2015

Subiektywny przegląd tygodnia 8/52

Zauważyłyście, że dni są coraz dłuższe i coraz częściej słoneczko się pojawia na niebie? I dzięki temu nawet zmierzch nie jest taki nie przyjemny.


A w tym tygodniu (w piątek i sobotę) można było zaobserwować na niebie koniunkcję dwóch planet Wenus i Marsa i towarzyszący im sierp księżyca. Próbowałam zrobić zdjęcie, wyszło takie sobie niestety. Wyszłam za późno z domu i było zbyt ciemno jak na moje umiejętności fotograficzne.



Dużą porcję radości sprawiła mi Asia prezencikiem w postaci radosnych podkładek.


A tu mój szal - od środy znacznie się powiększył, ale znowu stanęłam w miejscu, bo po przemyśleniu stwierdziłam, że potrzebuję większej ilości żółto-pomarańczowej włóczki, a akurat tego koloru nie ma w sprzedaży obecnie.


To taka porcja moich szczęśliwych chwil.
A i jeszcze wczoraj wrzuciłam na bloga opis zarękwaków  lub inaczej nazywając ocieplaczy nadgarstków.
I pod wczorajszym wpisem możecie dodawać linki do swoich postów z ukończonymi w mijającym tygodniu pracami.

LINKI TYGODNIA

Dla wielbicielek recyklingu książkowego Mam wenę stworzyła piękne ozdobne kule

Sagitta uszyła dywan.

Kasia z Twoje DIY zaprezentowała 11 kuchennych trików, spośród których najbardziej mi się spodobało wykorzystanie szydełkowych sweterek do ozdabiania ciasteczek.

Po przeczytaniu artykułu Beaty z Vademecum Bloggera wiem, że muszę zaopatrzyć się w wyciąg z pestek grejpfruta, bo ostatnio Julka ciągle dopadają przeziębienia. 

And last but not least wpis dla osób mających problemy z utrzymaniem motywacji na blogu Kobiece Finanse. 

Pozdrawiam serdecznie

PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google+

sobota, 21 lutego 2015

Ocieplacze na nadgarstki wzorem perłowym (Pearl wrist warmers) i link party

Zima zbliża się do końca coraz większymi krokami, a ja dopiero pokazuję ocieplacze, które zrobiłam sobie tuż po wydzierganiu prostej czapki wzorem perłowym.



Nie lubię mitenek, czyli rękawiczek bez palców. Jak już nosić rękawiczki to takie porządne, albo łapki, które sobie wydziergałam, albo rękawiczki ze skórki. Ale ponieważ często noszę bluzki z rękawami 3/4, a w płaszczu nie ma ściągaczy w rękawach, to potrzebne mi jest coś do zakrycia nadgarstków. I po to właśnie zrobiłam sobie takie nadgarstniki. Używam ich także w domu wieczorami (mam często kłopot z zimnymi stopami i dłońmi), gdy siedzę przy komputerze lub robię na drutach. Spisuję się nieźle. 

Wzór jest bardzo prosty, ale może komuś się przyda. Robiłam bez zszywania, na  drutach z żyłką.


Materiały:
1 motek 50g/ 106m Katia PERU
druty 5,00 mm oraz 6,00mm
marker
igła z grubym oczkiem do zaszywania nitek

Słownik skrótów 
1p - 1 oczko prawe
1l - 1 oczko lewe


Używając drutów 5,00mm nabrać 30  oczka. Połączyć w kółko, założyć marker.
Okrążenie 1 - 6: *1p, 1l, 1p, 2l* powtarzać od * do * do markera.  

Zmienić druty na większe.

Okrążenie 7 i 8 : *1p, 1l powtarzać od * do markera
Okrążenie 9 i 10: *1l, 1p powtarzać od * do markera

Powtarzać okrążenia od 7 do 10 aż robótka osiągnie  20 cm od początku. 

Zmienić druty na mniejsze i wykonać 6 okrążeń tak jak okrążenie 1. 

Zamknąć wszystkie oczka, schować nitki i wykonać drugi nadgarstnik w ten sam sposób.



English version
Wrist warmers  are  made seamless in rounds, bottom-up.
 
Materials: 
1 skein PERU Katia 50g/116 yards
circular needles: 5,00  mm and 6,00 mm
marker
tapestry needle

Instruction:
Using smaller needles cast on 30 stitches. Join in the round and put the marker on.
Round 1 - 6: *k1, p1, k1, p2 repeat from * to the marker

Change the needles to 6,00mm and knit according to the pearl pattern. 
Round 7 - 8: *k1, p1 repeat from * to the marker
Round 9 - 10: *p1, k1 repeat from * to the marker

Repeat those 4 rows untill the project has 20 cm from the cast on. 
Change the needles to 5,00mm

Make 6 rounds as round 1. 

Bind off all the stitches. Make the second wrist warmer. 



A na koniec zapraszam Was do linkowania swoich postów z robótkami, które udało Wam się wykonać, skończyć lub po prostu opublikować na swoich blogach w tym tygodniu. 

 
   

   


PS. Jeśli podoba się Wam ten post, to pięknie proszę udostępnijcie go na facebooku lub w google+