Szukaj na tym blogu

środa, 16 grudnia 2009

Kiri Shawl po raz drugi

W paczuszce dla Ewy znalazła się też chusta Kiri, o której wspominałam wcześniej.
Nie jest ona zbyt duża, bo wydziergana tylko z jednego motka Lavity.



Jeśli macie ochotę wydziergać, a przeraża Was opis po angielsku to zapraszam na mój drugi blog (tak, jednak się zdecydowałam założyć bloga z samymi tłumaczeniami)
Makneta - tłumaczenia

2 komentarze:

  1. o to zupełnie jak Truscaveczka :) , fajnie im więcej wzorów tym lepiej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter