Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 4 stycznia 2010

O jedzeniu...

a raczej o nie jedzeniu dzisiaj będzie.

Kolejny raz zaczynam się odchudzać. Obrałam dietę dr Dąbrowskiej.
Pierwsza faza oczyszczenia powinna trwać 6 tygodni, jeszcze nigdy mi się nie udało wytrwać dłużej niż 2. W tej fazie je się tylko warzywa i owoce bez dodatku nabiału, tłuszczu, mięsa czy też węglowodanów.

Tak więc dzisiaj dzień zaczęłam od jabłka, banana i kawy. Od razu przyznaję, że to nie jest do końca zgodne z przykazaniami, bo kawa powinna pójść w odstawkę.

Najgorzej jest zwykle wieczorem, bo wtedy chce mi się najbardziej jeść z zimna. Pewnie będę musiała zacząć chodzić wcześniej spać ;-)

Mam do zrzucenia duuuuuuuuuuużo kilogramów, ale ile to na razie cicho sza.

7 komentarzy:

  1. To będziemy się wspierać :-)
    Wprawdzie u mnie nie tyle chodzi o zrzucenie kilogramów a o samopoczucie i powrót do zdrowia.
    Mam zalecenia dietetyczne dobrane specjalnie dla mnie...Nie będzie łatwo.
    Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki!! ja sie nie potrafie zmotywowac... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki!!! ja też muszę, ale nie wiem na jaką dietę się zdecydować bo nie wierzę w moją silną wolę jeżeli chodzi o słodycze... a w każdej trzeba z nich zrezygnować ...

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ja też mam dużoooo do zrzucenia i też miałam już wiele diet ale jeśli chodzi o jedzenie, to nie umiem długo wytrzymać. Jak tylko pomyślę o diecie, to zaraz chce mi się jeść, a najbardziej uwielbiam słodycze :(.
    Też chcę zacząć dietę od ... tak sobie myślę 11 stycznia ale będę korzystać z diety "nie łączenia składników".
    Trzymam Madziu kciuki za Ciebie żebyś wytrwała w swoim postanowieniu :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki:) Bądź dzielna i nie daj się skusić:)
    Ja nie potrafię zrezygnować ze słodyczy na dłużej niz tydzień, a też przydałoby się troszkę zrzucic:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Samego szczęścia i radości w tym roku życzę Tobie i Twoim bliskim:)
    I pożegnania ... kg :)))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter