Szukaj na tym blogu

środa, 16 czerwca 2010

I faza - uderzeniowa

Nie spodziewałam się, aż tak licznego wsparcia. Bardzo serdecznie Wam dziękuję.

Dla zainteresowanych osób napiszę, że dieta ta dzieli się na 4 fazy:
I - uderzeniowa, w której jemy praktycznie same proteiny - czyli mięsa, ryby, nabiał, ale zawierające bardzo mało tłuszczu - do 5 %.

II - gdzie dni proteinowe przeplatają się z dniami proteinowo-warzywnymi

III - utrwalanie wagi - można stopniowo wprowadzać np. owoce, sery żółte, warzywa strączkowe, a także zjadać 2 królewskie posiłki w tygodniu

IV - stabilizacja, która powinna trwać już na zawsze jeśli nie chcemy dopuścić do efektu jo-jo - głównie charakteryzuje się proteinowym czwartkiem ;-)

Każda osoba, która chciałaby odchudzać się na "Dukanie" powinna zapoznać się z książką "Nie potrafię schudnąć", która jest pierwszą książką dr Dukana. Ja jednak na początku kupiłam to co było najłatwiej znaleźć na półce w Empiku



Minusem tej książki jest niewielka liczba przepisów, a te które są nie bardzo przystają do polskich realiów żywieniowych - powiedziałabym, że są bardzo wykwintne, ale dużym plusem są tabelki produktów, które można spożywać w każdej fazie.

Chciałam zrobić skan produktów dozwolonych w pierwszej fazie, ale skaner nie chce ze mną współpracować - albo inaczej rzecz ujmując odezwały się moje geny blondynki lub skaner nie chodzi po sieci.

To co jeść w fazie 1? (przepiszę)
Mięsa:
eskalopki cielęce
konina
królik
ligawa
pieczeń cielca
polędwica wołowa
rostbef
stek mielony (max. 10% tłuszczu)
stek wołowy
żeberka cielęce(bez skóry)
Podroby
nereczki cielęce
ozorek cielęcy
ozorek jagnięcy
wątróbka cielęca
wątróbka drobiowa
Wędliny
suszone mięso z Grisons
Szynka wieprzowa
szynka z indyka
szynka z kurczaka
- powinny to być wędliny odtłuszczone (może w dużych miastach można takie kupić, nie wiem)
Ryby
Barwena
Czarniak
Dorada
Dorsz
Gardłosz atlatycki
Halibut
Halibut wędzony
Labraks
Limanda (flądra)
Łosoś
Łosoś wędzony
Łupacz
Makrela
Melan
Mieczyk
Morszczuk
Płaszczka
Sardynka
Sola
Strzępiel
Surimi - "bardzo praktyczne w użyciu, łatwe do wzięcia ze sobą do pracy czy w podróż" - cytat również z książki str. 33
Tępogłów
Tuńczyk
Tuńczyk w sosie własnym w konserwei
Turbot
Owoce morza wybaczncie nie będę wypisywać, bo nie jadam, ale nie ma na liście żadnych zakazanych więc można śmiało wszystkie
Drób
Bażant
Gołąb
Indyczę
Indyk
Kura (bez skóry)
Kurczak
Kuropatwa
Perliczka
Przepiórka
Stek ze strusia

Jajka
jajka kurze
jajka przepiórcze

Nabiał
Chude mleko
Chudy biały ser
Chudy serek wiejski
Jogurty naturalne i aromatyzowane słodzikiem bez tłuszczu
Serki homogenizowane bez tłuszczu
Serki topione w kostkach bez tłuszczu

Przyprawy wpiszę następnym razem (może już mi się uda zamieścić skan)
I jeszcze parę informacji o fazie I

Produkty nie mogą być smażone na tłuszczu, tylko na patelni teflonowej lub grilowane, gotowane, przygotowywane na parze i oczywiście pieczone też bez tłuszczu. Można używać oleju parafinowego z apteki, ale mi jakoś nawet nie chce się o nim myśleć, a co dopiero używać.

Poza tym obowiązkowo należy zjeść 2 łyżki otrąb owsianych - można pod postacią placków, albo jako dodatek do jogurtu lub pulpetów z mięsa mielonego. I wypijać ok. 1.5 litra napojów - czyli mleka, herbaty, kawy i wody. Do picia trzeba naprawdę się przekonać, ponieważ dieta ta na dłuższą metę jest niebezpieczna dla nerek. "Trawienie protein związane jest z uwalnianiem dużych ilości ubocznych produktów przemiany materii w postaci kwasu moczowego. Aby go usunąć z organizmu, należy pić odpowiednią ilość wody."

Faza ta może trwać od 3 do 10 dni w zależności od tego ile chcemy zgubić kg.

I jeszcze kilka moich uwag z poprzedniej próby - w moim przypadku najszybciej efekty było widać niestety na biuście i na twarzy, chociaż nie powiem, talię też zaczynałam mieć ;-)
Ale w pewnym wieku - tak po 30-tce to odchudzanie pozostawia duży ślad właśnie na twarzy. Skóra nie regeneruje się tak ładnie jak wcześniej i zaczynają się pogłębiać zmarszczki. Dlatego chyba lepiej chudnąć wolniej i poświęcić trochę czasu na wmasowywanie kremów w twarz, szyję, dekolt. (resztę można schować pod ubraniem ;-)

Ale tak naprawdę to dodatkowo polecam masaż podczas codziennego prysznica - sama o nim zapominam, a przecież zajmuje tylko kilka chwil. Należy się zaopatrzyć w dwie sizalowe rękawice i nimi masować ciało podczas mycia się - do czerwoności - szczególnie brzuch i uda. Dodatkowo można robić sobie szczypanki - dobre na skórę na brzuchu. Bierzemy fałdek skóry w dwa palce, ale nie opuszkami palców, tylko zginamy paluszki w haczyk. Podciągamy skórę do góry i lekko ją przy tym obracając. To takie szczypanki z zakrętasem są. Dobrze jest robić to po kole.
Zbliżają się wakacje - mam zamiar pamiętać o tych masażach.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za wsparcie, a osoby zastanawiające się nad dietą zachęcam serdecznie.

5 komentarzy:

  1. Witam.
    Byłam na niej ok.półtora tygodnia , ale w Boże Ciało zachorowałam i mąż przygotowywał mi śniadania i kolacje i bardzo dużo piłam gorącej wody z sokiem i cytryną więc koniec diety.
    Przez te półtora tyg.zgubiłam 3,8 kg. Teraz wracam do diety - od wczoraj.
    Dla mnie ogromną pokusą sa owoce.
    Mam też problem z zaparciami , więc olej parafinowy i otręby muszą być. Na diecie czułam się dobrze i nie miałam napadów na podjadanie.
    Ja niestety startowałam z wagi 121,5 przy wzroście 170cm
    Masakra.
    Dołączam do Ciebie, będę częsty gościem. Trzymam kciuki i proszę o to samo.
    Pozdrawiam
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  2. Też będę Ciebie podczytywać może warto byłoby przed latem coś zrzucić - muszę tylko trochę o tej diecie poczytać bo jak na razie to jestem zielona :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie trzymam się diety kurczowo, ale zgubiłam 6 kg. Bardzo pomocna jest strona autora diety ( po francusku, ale od czego tłumacz) Podając swoje dane otrzymasz rozpiskę całej diety od pierwszego do ostatniego dnia. Zdziwiłam się, kiedy program wyliczył mi, że faza uuderzeniowa trwać powinna u mnie jeden dzień.
    http://www.regimedukan.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę trzymać kciuki i obserwować Twoje poczynania w tym temacie :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter