Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Pretty in pink - odsłona pierwsza

Tak na razie wygląda mój sweterek.


Zaczyna się go robic od rękawa, dochodzi się do połowy, następnie robimy drugi rękaw aż do połowy pleców i łączymy w całośc. Nie ma też w nim żadnych ażurów - troszkę ściągacza i gładki prawy.  To tak w skrócie. Osoby zainteresowane tłumaczeniem zapraszam TUTAJ

Ja robię z włoczki Angora RAM, która jest dużo cieńsza niż oryginalna ze wzoru i troszeczkę się martwię czy nie będzie za kusy ten sweterek, bo oczywiście jak zwykle nie zrobiłam próbki - próbki zwykle robię ściślej niż całą robótkę później więc to bez sensu jest zupełnie. Teraz powinnam zmienic druty na 4,5 tylko muszę je najpierw znaleźc.

A dzierga mi się całkiem przyjemnie odkąd odkryłam e-booki i podczas dziergania czytam sobie Annę Kareninę - na stare lata nadrabiam braki czytelnicze.

6 komentarzy:

  1. Ja niestety nie umiem czytać i robić jednocześnie. W sytuacjach podbramkowych słucham audiobooków i robie na drutach. Ciekawam końcowego efektu sweterka :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie szykowne...pozdrawiam milunio.papa

    OdpowiedzUsuń
  3. a ta w ogóle dzięki za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem efektu końcowego i trzymam kciuki za postanowienie noworoczne :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuje za troske o "jednojezycznych",
    a tak prywatnie, to ciesze sie, ze zwolnilas troche tempo na blogu i dalas sobie prawo do odpoczynku, a przynajmniej
    wybralas rzeczy priorytetowe. Caluski dla
    dzieciaczkow. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna szansa na przeczytanie "Cudownej podróży Edwarda Tulana". Candy nr 9 u mnie już ruszyło. Zapraszam!:o) krasnalka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter