Szukaj na tym blogu

piątek, 7 stycznia 2011

Ubranie to wyzwanie

Niby nie robię planów na 2011 rok, ale na fali wyzwań czytelniczych postanowiłam, podnieść sobie w tym roku poprzeczkę.
Moje wyzwanie na 2011 rok:
1 element odzieży miesięcznie wydziergany na drutach bądź szydełkiem
(i oczywiście wykończony)
– może byc to odzież damska, męska lub dziecięca,
ale ma to być np. sweterek, spódnica, kamizelka, bluzeczka -
czapki, szaliki, chusty, skarpetki, itp. się nie liczą
Zdjęcie wyprodukowanej w ramach wyzwania rzeczy zamieszczę na blogu do ostatniego dnia miesiąca.
Może ktoś chciałby się do mnie przyłączyć?
Na początek wybrałam sobie Pretty in Pink
pretty in pink


Nie wiem tylko jak mi wyjdzie, bo mam dużo cieńszą włóczkę niż w oryginale.
A tłumaczenie wzoru już wkrótce.

28 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! Widzę "Edwarda..." , ale chyba zapomniałaś się wpisać w komentarzach. Zapraszam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki, chętnie bym się dołączyła do wyzwania, ale niestety zbyt dobrze siebie znam i wiem, że nie dałabym rady z terminami ;P jednak mój wewnętrzny leń jest za silny ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!
    A 10 czapek/ :)))
    Hej, nie zawzinaj się!Wykończenie czapeczki zamienionej w torebkę zajęło mi cały dzień!
    Buziolki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Edi, już się poprawiłam.
    Mrs. Knitters, ja też mam wewnętrznego lenia i dlatego staram się go zwalczyc.
    Tkaitka, ja sobie postawiłam taki cel, bo inaczej skończyłabym znowu z kilkoma chustami. To nie tak, że czapek i podobnych akcesoriów nie będę robic, ale tak dużo sweterków chciałabym zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się nie przyłączę,bo
    po 1--czapki sie nie liczą;)

    po 2--robić te sweterki bym i mogła,ale nosić tego-nigdy w życiu.Nie znosze

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wchodzę, bo nie umiem :)))
    Jakbyś tak zaproponowała anioła drewnianego, to TAK, bo miałabym większą motywację :))) Ale dzierganie... nie ten poziom umiejetności :))))
    Ale i tak podziwiam ZAPAŁ :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. No kurcze, dziewczyny, będzie mi strasznie smutno, ale może chociaż kciuki potrzymacie?
    Ivalia, ale ja nie umiem drewnianych aniołów, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na drutach nie umiem poza szalikiem nic:-( Więc chociaż kciuki potrzymam mocno , za Twoje wytrwanie :-) I będę zaglądać. Ale jeśli mi chęci starczy to może coś do lata wydłubię szydełkowego i się chociaż pochwalę :-p

    OdpowiedzUsuń
  9. powodzenia!!! ja niestety w tej dziedzinie mam dwie lewe łapki, ale mam swoje postanowienie: jeden wytwór (anioł, biżu, decou) na tydzień - tyle, że jeszcze się nie kopnęłam w tyłek i jeszcze tego nie realizuję:(
    ale za Ciebie oczywiście trzymam kciuki i będę zaglądać, by podziwiać i Ci kibicować!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyzwania nie podejmuję, bo ja za cienki bolek jestem. Nie mam takiego tempa, ale trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym się przyłączyła, ale wiem, że to przekracza moje mozliwości. Czytam i nic więcej nie robię, albo w minimalnym stopniu. Wiem, jeednak, że czas przecieka mi między palcami, ale jakoś zmobilizować się nie mogę.Sweterek cudny, chętnie skorzystam z tłumaczenia, zaglądałam w opis, ale brak schematu-wykroju, więc nie jestem w stanie sobie wyobrazic jaka jest konstrukcja tegoż cuda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Projekt , który wybrałaś bardzo mi się podoba , może się podłączę . Musze przejrzeć zapasy włóczkowe. Oczywiście jak skończę to co w trakcie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyzwanie wspaniałe... ja mam podobne...papa

    OdpowiedzUsuń
  14. Za wyzwanie trzymam kciuki :))) I zastanawiam się, jak znajdziesz czas na to wszystko? Przyłączyć się nie przyłąączę, bo wiem, że nie podołam, chociaż mam pomysły na parę sweterków. Ale mam też i na czapki, może mi się uda chociaż te mniejsze formy zrealizować. Postanowień nie robię. Na początku zeszłego roku pomyślałam, że w końcu zajmę się sobą, jak tylko Synek pójdzie do przedszkola, no i zajęłam się, ale nie tak, jak chciałam. Planów na zaś też nie robię, bo zawsze wydarza się coś, co nie daje mi ich zrealizować. Ale Tobie kibicuję z całej siły i czekam na robótki :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam!!! ja raczej nie dałabym rady,ale chętnie będę Ci kibicować:) a poza tym chętnie spróbowałabym takiego maleństwa...

    OdpowiedzUsuń
  16. wyzwanie całkiem niezłe, chętnie bym też podjęła rękawicę ale czy dam radę? ale oczywiście kciuki jak najbardziej będę trzymać ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo b. fajny projekt wybralas, musze przeczytac opis wykonania, moze tez go zrobie jak nie za trudny:) a wybralas Makneto juz wloczke na niego i nr drutow?
    poza tym moim postanowieniem jest tylko to, ze jak cos przestaje robic to mam zaraz spruc, a nie lezy mi potem w szufladzie kilka "plecow", malych co prawda ale mimo wszystko :)

    noworoczne buziaki**** kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie zamotany ten sweterek.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Makneto podpatrzylam juz na rav jaka wloczke wybralas, pomyslalam o identycznej i nawet ten sam kolor i rozmiar :)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja z przyjemnością się przyłączę do wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajne to to znalazlas, juz dorzucilam do ulubionych na ravelry. Swietny! I postanowienie bardzo mi sie podoba. :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale kusisz,idą opornie mi te druciska ,do 31,01 2011 muszę skończyć chustę i napewno skończę ,jeśli się zgodzisz dla mnie na zmianę terminu to ja podejmę się tego swetra tylko proszę podaj mniej więcej jaką włóczkę i nr drutów .Mam nadzieję,że tam nie ma jakiś ażurów trudnych bo nie widzę tego zdjęcia dokładnie na tym Raverly.Tylko ja jestem bardziej zbudowana jak Ty,zatem będę miała więcej roboty i oczek.Też mam plany Noworoczne ,które muszę wykonać.Ale powolutku,postaram się pogodzić jedno z drugim.Nie pali się.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja to bardzo chętna bym była ale z moją cierpliwością i tempem roboty to nie wiem czy bym sie podjęła "jedno etui na telefon na miesiąc" :))))
    Ale z Twoją prędkością robienia to sobie poradzisz!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na moje umiejętności, zapał i możliwości czasowe - sweterek to przegięcie. Ale będę Ci kibicować i podziwiać. Może chociaż takim... przedskoczkiem będę - szaliczek, chusta lub maskotka choć jedna w miesiącu. Albo sweterek - choć jeden na rok ;)

    A ten który robisz aktualnie bardzo mi się podoba. Może kiedyś rozgryzę go - z Twoim opisem.
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  25. Aj tam, aj tam, piszecie, nie dacie rady - bajki gadacie ;-) W sumie to można sobie postanowic, że 1 rzecz skończona w miesiąc i też będzie fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie bym dołączyła, ale jeszcze nie te umiejętności... Podziwiam, co robisz.

    Pozdrawiam
    sasia73
    http://serwetkamalowane.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się chętnie przyłączę, bo bardzo potrzebuję sweterków, bluzeczek, kamizelek. Ale zacznę od marca, bo w styczniu dziergam na wymianki, a w lutym chcę skończyć sweterek i bluzkę zaczęte wieki temu. I chyba do listy dorzucę poncho i pelerynę, bo na nie mam już włóczki i plany.
    A ja jeszcze na ten rok postanowiłam, że ani metra włóczki nie kupię, bo co chwila inna mi w oko wpada, a te trochę starsze idą w zapomnienie.

    Oj, łatwo nie będzie, bo będę dziergać dla siebie, czyli dość duże rozmiary.
    Już trzymam kciuki za powodzenie tych planów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter