Szukaj na tym blogu

środa, 29 sierpnia 2012

Yarn along



The Juliet is almost finished (at long last), I only have to fasten the buttons and I will take photos. This week the grey shawl is my main project and I've got 3/4. 

Juliet jest już prawie skończona (nareszcie), muszę tylko przyszyc guziki i będę mogła zrobic zdjęcia. W tym tygodniu szary szal jest moim głównym projektem i mam jakieś 3/4.

I have been reading "Climbing out of Depression. A Practical Guide for Suffers since last week. I read slowly, only a few pages a day. This book makes me think about my life, understand my  behaviour. It's not a manual how to be happy within several days. It's more like longtime work with a therapist. Sue Atkinson shows ways, possibilities and techniques that can help when you use them patiently. 
The other book is  "Inspired to knit" by Michele Rose Orne. It's a book with knitting patterns so I rather look at inspiring photos and dream about new projects. I can enjoy this books thanks to Wiola, my new friend who borrowed me this book.

 Od zeszłego tygodnia wciąż czytam "Jak wydobyc się z depresji". Czytam powoli, tylko kilka stron dziennie. Ta książka sprawia, że rozmyślam nad moim życiem, rozumiem lepiej swoje zachowanie. To nie jest poradnik jak byc szczęśliwym w kilka dni. To bardziej jak długotrwała praca z terapeutą. Sue Atkinson pokazuje sposoby, możliwości i techniki, które mogą pomóc jeśli stosuje się je cierpliwie. 
Drugą książką jest "Inspired to knit" autorstwa Michele Rose Orne. Jest to książka ze wzorami dziewiarskim, więc raczej oglądam inspirujące fotki i rozmyślam nad nowymi projektami. Mogę rozkoszowac się tą książką dzięki mojej nowej znajomej Wioli, która mi pożyczyła ją. Bardzo Ci dziękuję Wiolu i serdecznie Cię pozdrawiam.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Szyc mi się chce - tutoriale z sieci

Dawno już nie poszukiwałam w sieci inspiracji co by uszyc córce. Ale ostatnio znalazłam kilka ciekawych projektów. Nie wiem czy coś uszyję, ale ponieważ zwykle gdzieś mi umykają linki zapisuję tutaj ze zdjęciami.

Zdjęcia oczywiście pochodzą z zalinkowanych blogów
Sukieneczka nr 1 na mojej liście do zrobienia
60s inspired childrens jumper


Fajna kurteczka:
Fall into ruffles
Spódniczka z taśmy ze skosu
It's okay to be biased
Spódniczka plisowana z kieszeniami
Pleated pocket skirt
Pomysłowa bluzeczka ze spódniczką
Sail away school dress
Kamizelka?
Central park swing coat
Spódniczka z kolorowymi klinami
Peggy skirt
Fajna spódniczka z dzianiny
Gypsy skirt


60 minutowa sukienka
The 60 minute dress



niedziela, 26 sierpnia 2012

Żelatyna jako kosmetyk

Na blogach włosomaniaczek panuje nowa akcja-  PIJEMY ŻELATYNĘ
Trochę się spóźniłam na zapisy, ale postanowiłam sama sobie taką akcję przeprowadzic i od pięciu dni spożywam 2 łyżeczki żelatyny - najczęściej dodaję do jogurtu. Mam nadzieję, że to wzmocni nie tylko moje włosy, ale także paznokcie i ogólnie cerę. Nie wiem czy wytrzymam miesiąc, a co dopiero trzy, ale może warto sporóbowac.

Tak naprawdę to moje dbanie o siebie kończy się na prysznicu, ale od czasu do czasu nabieram chęci na kosmetyczne ekstrawagancje.
I dlatego spróbowałam też LAMINOWANIA WŁOSÓW ŻELATYNĄ

Ku pamięci zapisuję sobie tutaj przepis: łyżkę żelatyny rozpuścic w bardzo gorącej wodzie (3 łyżki)  i dobrze wymieszac i ostudzic, dodac do tego trochę odżywki do włosów i nałożyc na umyte włosy. Założyc czepek (torebkę), zawinąc w ręcznik i poczekac 45 minut. Potem dokładnie spłukac. Ja płukałam na początku ciepłą wodą, potem coraz zimniejszą.

Poza tym, że włosy bardziej się błyszczały to nie zauważyłam innych rewelacji, ale moje włosy są bardzo zniszczone i się puszą i są bardzo porowate, może to dlatego. W każdym bądź  razie mam zamiar jeszcze kiedyś spróbowac.

A na koniec maseczka żelatynowa, którą stosuje od czasu do czasu, szczególnie przed większym wyjściem.
Maseczka jest zwana maseczką liftingującą albo  oczyszczającą. - bardzo dobrze działa na sińce pod oczami, sprawdziłam na sobie, aczkolwiek z lenistwa nie stosuję zbyt często (i oczywiście, aby nie słyszec - mamo co ty ze sobą zrobiłaś, kiedy to mam zaaplikowaną maseczkę)

1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w 1 łyżce bardzo gorącej wody, kiedy nie jest już bardzo gorąca (sprawdzic na nadgarstku) to nakładamy na twarz na 30 minut i co ważna pod oczy też!!! Potem zmywamy długo wodą. Lepiej nie zrywac zaschniętej maseczki, bo może bolec.



piątek, 24 sierpnia 2012

Profesjonalna chińszczyzna

Ostatnio zachciało mi się odgruzowac maszynę do szycia. Tzn. w niedziele lub poniedziałek stwierdziłam, że warto byłoby uszyc w końcu coś Judycie.
W między czasie natknęłam się na blogach na akcję uwalniania tkanina i postanowiłam się przyłączyc.



Tu podaj tekst alternatywny

Akcja polega na uszyciu miesięcznie jednej lub dwóch rzeczy z materiałów z szafy, z tzw. zapasów.

Mam nadzieję, że to mnie zdopinguje do szycia, w końcu.

Dzisiaj na pierwszy ogień poszła dzianina bawełniana kupiona wiosną. Uszyłam z niej piżamkę dla Judysi.
Zdjęcia niestety robione komórką i wieczorową porą, ale innego aparatu nie będę miała jeszcze przez pewien czas.
Wykrój spodenek wykonałam na podstawie innej piżamki noszonej przez Judytkę.
 Kokardkę przyszyłam do spodenek na życzenie Judytki, żeby nie miała problemów przy zakładaniu gdzie jest przód a gdzie tył.

A bluzeczkę też w oparciu o ciuszek z szafy z tym, że wzorowałam się na bluzeczce z bloga: Hand made clothes. (sobie też muszę uszyc bluzeczkę wg. tego kursiku, tylko że materiał będę musiał kupic)
W szyciu bluzeczki oczywiście najtrudniejszy był dekolt i jest średnio udana. A może udany? Pierwszy raz szyłam dzianinę i na zwykłej maszynie.

Dołu bluzeczki, ani rękawów, ani nogawek nie podwijałam tylko obrzuciłam gęstym zygzakiem i zrobiła się falbanka.

Do końca wakacji jeszcze tydzień, może uda mi się stworzyc jakiś ciuszek do szkoły.

Bardzo dziękuję za wszystkie rady dotyczące blokowania. Pewnie kupię duży zestaw puzzli. Pomysł z listewkami też pewnie jest dobry, ale w ten sposób to chyba się da blokowac tylko prostokąty, kwadraty i trójkąty.

Pozdrawiam serdecznie
Makneta

Ups, jak sprawic, by obrazek był za razem odnośnikiem do strony????? Już wiem! Bardzo dziękuję Aurelio!!!

środa, 22 sierpnia 2012

Yarn Along



As I'm going to be more organised - LOL! - in my real life as well as in my blogging I've thought about fixed points (I hope) in my blogging and taking part in the Wednesday fun called Yarn Along created by Ginny from Small Things blog. 
So what on my needles this week and what am I reading?


Jako że zamierzam być bardziej zorganizowana :-) w moim rzeczywistym życiu, a także w blogowaniu, to pomyślałam o wprowadzeniu stałych (mam nadzieję) punktów i powrocie do środowej akcji Yarn Along prowadzonej przez Ginny z bloga Small Things
Tak więc skoro dziś środa to kilka słów o tym co mam na drutach i co czytam aktualnie.

I'm reading the "Climbing out of Depression. A Practical Guide for Suffers." I don't know if it is possible to recover from depression without doctor's help, but some ideas are really interesting.
My main project this week is the gray stole. I had only one skein of gray Filigran Lace, but as I want a long stole it was not enough and now I'm waiting for my parcel with the next skein. The other project is Juliet for my friend Małgosia. It has been hibernating for months and this evening is for Juliet. I have to knit one sleeve only, and I hope to finish it before the parcel with the  gray wool arrives.

Czytam "Jak wydobyć się z depresji". Nie wiem czy możliwe jest wyleczyć się z depresji bez pomocy lekarza, ale niektóre pomysły z książki są warte wcielenia w życie.
Mój główny projekt w tym tygodniu to szary szal. Miałam jeden motek Filigran Lace, ale ponieważ chciałam aby szal był długi to musiałam dokupic jeszcze jeden i teraz czekam na przesyłkę. Drugi projekt to Juliet, sweterek, który przeleżał kilka miesięcy, ale dzisiejszy wieczór należy do Juliet. Muszę wydziergac tylko jeden rękaw i mam nadzieję, że uda mi się go skończyc zanim przyjdzie paczka z szarą wełenką.



I have several projects finished, but I have problem with blocking. Since we've got a dog I can't pin my shawls and stoles to the carpet in the living - room (my only carpet, and there is no door in the living - room). Any cheap solution? 

Mam kilka projektów ukończonych, ale mam problem z blokowaniem. Odkąd mamy pasa, nie mogę przypiąć moich szali i chust do dywanu w salonie (to jedyny mój dywan i nie ma drzwi w salonie). Czy znacie jakieś tanie rozwiązanie?


środa, 8 sierpnia 2012




Judytką ugryzł w stopę komar.
Judytka: Mamusiu, czy masz żel, który poprawi mi humor.
Mama: Chyba nie ma takiego żelu do poprawiania humoru.

A dzień dziś się zaczął mi paskudnie. Nie z powodu komara, a z powodu Julka wstającego, gdy tylko pierwsze promienie słońca zapukają do okien jego pokoju. A od kilku dni Julek działa co najmniej na 4.

Chyba wracam. Zatęskniłam troszeczkę za Wami.

Newsletter