Szukaj na tym blogu

środa, 30 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 23

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*


Ostatnio znowu dopadła mnie ostra "knitoza". Cały świat może nie istnieć, tylko druty, ja i robótka. Mąż już nawet przestał się czepiać, bo wie, że taki ostre objawy występują wtedy, gdy mam coś do przemyślenia, gdy leży mi coś na sercu i siedzi ciągle z tyłu głowy.
Woli więc mnie nie drażnić, bo zaraz by musiał przyjąć na klatę wszystkie moje żale. 


Rezultatem owej knitozy jest prawie skończona serwetka, którą zaczęłam w niedzielę.
Zakańczam właśnie szydełkiem serwetkę i jestem w połowie tego ostatniego rzędu. Chciałam raczej zrobić dużą serwetę, ale wyszła niewielka jak na obrus, chociaż porządne naciągnięcie w czasie blokowania powinno powiększyć ją odrobinę. Zresztą serweta ta nie będzie na okrągły stół tylko na taką owalną ławę, więc może na środku będzie wystarczająco dobrze wyglądać. 
Dzierganie jej sprawiło mi dużo radości i chyba wkrótce powstanie nowa serweta tylko muszę upatrzyć "ofiarę" dla której ją zrobię, ja sama nie będę używać, bo szkoda mojej pracy, więcej bym musiała ją prać niż by leżała na stole. 

A co do czytania to zamierzam zacząć coś z zupełnie innej bajki, gatunek, którego raczej nie lubię, ale aż nóż widelec uda mi się mnie samą do niego przekonać - czyli "Szepty dzieci mgły", książkę, którą pożyczyłam już dość dawno od chrześnicy męża.

Wczoraj skończyłam Natalii5 Olgi Rudnickiej. Początkowo szło mi opornie, ale gdzieś tak w połowie historia zaczęłam się sprawie rozkręcać i zaczęło się robić nawet ciekawie.  Lubię książki, przy czytaniu których można się trochę pośmiać i tutaj tak właśnie było. 


Książka ta została przeczytana przeze mnie w ramach wyzwania Kapitan Żbik i Skandynawowie

W ramach tego samego wyzwania przeczytałam w kwietniu "Dziewczynę, która igrała z ogniem" Larssona, o której wspominałam tutaj i tutaj
W kwietniu przeczytałam też "Zamek z piasku, który runął" Larssona, którą czytałam tak szybko, że zapomniałam nawet o niej napisać. Napiszę tylko tyle, że każda z części Millenium podobała mi się coraz bardziej, czyli z tego wychodzi, że "Zamek z piasku..." jest moim faworytem. 

Mam nadzieję, że mimo tak krótkiej wzmianki o przeczytanych książkach, Monotema uwzględni mnie w swoim wyzwaniu, na które miłośniczki książek i kryminałów serdecznie zapraszam.

 


I oczywiście serdecznie zapraszam na




   

   

30 komentarzy:

  1. ostatnio omykałam to dzisiaj jestem pierwsza.:) Mnie tez czasami dopada taka knitoza .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Czasami każdego dopada, problemem jest, gdy trwa to zbyt długo.

      Usuń
  2. O to coś takie dni chyba, bo ja też znacznie więcej dziergam niż czytam, zdecydowanie.
    Musze się nauczyć robić te rzeczy jednocześnie i będzie sprawa załatwiona. :)

    Do Millenium się przymierzam, ale takie tomiszcza, że jeszcze się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nasz sposób, by poradzić sobie z przesileniem wiosennym?

      Usuń
    2. Możliwe, w każdym razie bardzo przyjemny :)

      Usuń
  3. Taka intensywna knitoza jest dobra dla zdrowia Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, jak wpadam w taki stan to prawie nie wstaję z fotela, aż padam na twarz i garb mi rośnie.

      Usuń
  4. już się nie mogę doczekać, kiedy pokazesz tę serwetę w pełnej krasie :)
    Rudnicką lubię , a ta druga stoi na półce syna, ja omiajm fantastykę szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce, bo do 8 maja musi być gotowa.

      Usuń
  5. Bo i czemu mam nie zaliczyć? :D
    Już wpisane, ale nie ma ich u Ciebie na Lubimy Czytać ;) Miałabym prośbę. By nie przeoczyć przeczytanej przez Ciebie książki, wrzuć link, tytuł i autora na moim czytelniczym blogu. Wszystko jedno, gdzie. Na pewno znajdę ;)
    Na razie mnie "środowo" nie ma. Szarpię się z internetem, który "pojawia się i znika" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja ostatnio nie aktualizowałam swojego profilu na Lubimy Czytać, za duży tych stron, gdzie wciąż coś muszę aktualizować.

      Usuń
  6. Moja rodzinka toleruje moje dzierganie ale czepia się gdy czytam, bo wtedy jestem całkowicie nieobecna. Podziwiam zrobioną przez Ciebie serwetkę, bo kocham takie druciane a sama nie mam odwagi spróbować. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko, kto jak kto, ale ty z serwetą na pewno sobie poradzisz bez problemu.

      Usuń
  7. Serweta już teraz wygląda pięknie. Ciekawe, co będzie po blokowaniu :) Knitoza to najlepsza rzecz na świecie, lubię ten stan :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Knitoza jak każda choroba bywa męcząca.

      Usuń
  8. Ślicznie wygląda ta serweta ;) A co do fantasy, to zapraszam do siebie, zrobiłam wpis o polskim fantasy, może tam znajdziesz coś dla siebie ;) To tak obszerny gatunek jest, że każdemu może coś jednak podpasować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwie środy mnie nie było - też mi się zwaliło na głowę chyba wszystko co mogło... tylko u mnie wtedy robótki przestają istnieć - nie umiem jakoś - może to taka podświadoma obrona żeby się nie kojarzyły ze złymi rzeczami? Ale już się otrzepuję więc jestem :)
    Piękna serwetka - chciałabym mieć taką na stole, ale mam ten sam problem co u Ciebie...ciekawa jestem jak rozkwitnie po blokowaniu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u ciebie już dobrze :-) Cieszę się, że wróciłaś do nas :-)

      Usuń
  10. Ładne serweta wykonana w tempie ekspresowym. Ja Canavan czytałam Trylogię Czarnego Maga- ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas nie robiłam ażurów i przypomniało mi się jaki to interesujący rodzaj dziania.

      Usuń
  11. Strasznie Wam zazdroszczę ,ja nie mam tak podzielnej uwagi .Jakoś nie wychodzi mi czytanie i robienie na drutach szczególnie jak mam jakiś ażur i muszę zerkać na schemat.Ale zawsze tak miałam .
    Serweta będzie śliczna co już widać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie zawsze czytam przy robieniu na drutach, gdybym potrafiła czytać przy ażurach to czytałabym szybciej niż 1 książkę na 2 tygodnie. Czytam przy dzianiu tylko wtedy gdy robię cały czas prawymi oczkami, więc wcale nie często. Najczęściej czytam przed spaniem.

      Usuń
  12. Ja niestety też nie mam podzielnej uwagi, czytam tylko przed snem i czasami zarywam nocki jak mnie coś naprawdę wciągnie, muszę się w końcu zabrać za Larssona,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najczęściej robię na drutach przed telewizorem a czytam przed snem, tylko przy prostych wzorach udaje się czytać i dziergać.

      Usuń
  13. Serwety na drutach uwielbiam tylko to blokowanie jest koszmarne ;) Piękna Ci wyszła, już widac. Ostra knitoza to bardzo dobry stan tylko ciut pracowity:)))) Udanej majówki. Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry stan jeśli rodzinka nie cierpi, a u mnie bywa z tym niestety różnie. Też życzę miłego "długiego weekendu".

      Usuń
  14. Ostro Cię złapała ta choroba - u mnie podobne :-)
    Tylko ta majówka przerwała mi dzuerganie, na wyjazd nie wezmę drutów - mój mężczyzna zrobiłby mi awanturę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne określenie -"knitoza".Też czasem tak mam.Moja rodzina znosi to ze stoickim spokojem:)))Może już sie przyzwyczaili..Serwetka piękna już:).Pozdrawiam ciepło:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Może nie dziś, ale bardzo ja lubię. Następnym razem obiecuję coś chronologicznie świeższego :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter