Szukaj na tym blogu

środa, 9 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 20


*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*





Z tygodnia na tydzień coraz trudniej mi ogarnąć to wszystko, tzn. pogodzić pracę z regularnym prowadzeniem bloga i wrzuceniem postów wg planu. Na drutach coś tam robię i skończyłam sweterek pokazywany tydzień temu, tzn. muszę jeszcze przyszyć guziki i pochować nitki. Przy dobrej pogodzie sesja zdjęciowa powinna być w tym tygodniu.

Poza tym zaczęłam robić chustką dla Judyty. Zaczęłam coś prostego bez wzoru, podczas gdy Judyta ganiała na skate parku na hulajnodze. Poza tym włóczka wielokolorowa, więc trudno mocno poszaleć ze wzorem. Ale mimo iż dzisiaj wrzucam fotkę, to wiem, że za chwilę będzie miała ona z powrotem postać kłębuszka i zacznę robić coś innego, innym zupełnie wzorem. 

Ostatnio druty są formą niemyślenia o pracy. Przychodzę do domu, wyciągam robótkę, przerabiam 2-3 rzędy i dopiero mogę zacząć znowu funkcjonować. Uspokajam się, przestaję myśleć o innych dzieciach. Dopiero potem mogę skupić się na własnej rodzinie i własnych sprawach.

A jeśli chodzi o czytanie, to znowu czytam (skończyłam sweterek po milionie przeróbek, które angażowały moje myśli do tego stopnia, że nie mogłam się skupić na czytaniu) Millenium, tom 2: Dziewczyna, która igrała z ogniem.  Tytuł oryginału: Flickan som lekte med elden,  czyli wg. słowników internetowych tytuł polski pochodzi od tytułu szwedzkiego. 

Mam nadzieję, że mimo iż zbliżają się święta i jesteście na pewno "zawalone" dodatkowymi obowiązkami z tym związanymi to jednak macie czas na przyjemności. Zapraszam Was serdecznie na 






   


   
 

11 komentarzy:

  1. Właśnie jestem po założeniu nowego miejsca w sieci. A jako, że i czytam i drutuję to postanowiłam sie dołączyć :)
    U mnie na drutach tym razem swetrowo- pierwszy czeka na rękawy, a kolejny jest dodatkowo robiony nową metodą contiguous.
    Zobaczymy co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Larsonna przeczytałam w kilka nocy ;) wciągająca lektura :)
    Chusta, mimo, że już pewnie kłębek ma wspaniałe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez zauwazylam, ze druty mnie relaksuja. Ale ja zasuwam na nich bardzooooooooo powoli. Szydelko tez przynosi ukojenie, ale druty (robie tylko same albo prawe, albo lewe oczka) sa sila spokoju. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie druty nie relaksują... ale to tylko dlatego, że nie umiem na nich robić ;p ale szydełko i owszem, ma na mnie zbawienny wpływ ;) Ależ przecudne kolory ma ta chusta, szkoda, że chcesz ją znowu skłębić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej serii przeczytałam pierwszą część... Nie dałam rady reszty, bo za bardzo trzymało w napięciu (byłam w ciąży).
    A jeśli chodzi o dziergadłko to ciekawa jestem co powstanie z tej włóczki bo jest nieziemsko piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak mój mąż przychodzi z pracy zestresowany, to mu proponuję, że nauczę go dziergać na drutach, to go uspokoi :). Mnie w każdym razie takie zajęcie totalnie relaksuje i odrywa od problemów świata :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też druty relaksują. To taka moja odskocznia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam przyjemność poinformować Cię, że nominowałam Ciebie i Twój Blog do wyróżnienia Liebster Award. Szczegóły na: http://anushkadesign.blogspot.com/2014/04/druga-nominacja-liebster-award-i-moje.html. Pozdrawiam i zapraszam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że możesz chociaż troszkę odpocząć po pracy. Bardzo ładnie wychodzi ta chusta - może nie trzeba jej pruć?
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś jednak u Ciebie powstaje, ja postanowiłam spruc ogoniastego. Za cienkie druty. Lepiej mi idzie wz czytaniem. Dziś zaczynam ostatnią część Larssona. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Millenium mam juz za sobą , świetna lektura, co prawda słuchałam na audio, poniewaz tak jak Ty uwielbiam ksiazki,a jak nie mam akurat czasu czytać to słucham ,szyje, dziergam, itp:)) pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter