Szukaj na tym blogu

środa, 30 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 23

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*


Ostatnio znowu dopadła mnie ostra "knitoza". Cały świat może nie istnieć, tylko druty, ja i robótka. Mąż już nawet przestał się czepiać, bo wie, że taki ostre objawy występują wtedy, gdy mam coś do przemyślenia, gdy leży mi coś na sercu i siedzi ciągle z tyłu głowy.
Woli więc mnie nie drażnić, bo zaraz by musiał przyjąć na klatę wszystkie moje żale. 


Rezultatem owej knitozy jest prawie skończona serwetka, którą zaczęłam w niedzielę.
Zakańczam właśnie szydełkiem serwetkę i jestem w połowie tego ostatniego rzędu. Chciałam raczej zrobić dużą serwetę, ale wyszła niewielka jak na obrus, chociaż porządne naciągnięcie w czasie blokowania powinno powiększyć ją odrobinę. Zresztą serweta ta nie będzie na okrągły stół tylko na taką owalną ławę, więc może na środku będzie wystarczająco dobrze wyglądać. 
Dzierganie jej sprawiło mi dużo radości i chyba wkrótce powstanie nowa serweta tylko muszę upatrzyć "ofiarę" dla której ją zrobię, ja sama nie będę używać, bo szkoda mojej pracy, więcej bym musiała ją prać niż by leżała na stole. 

A co do czytania to zamierzam zacząć coś z zupełnie innej bajki, gatunek, którego raczej nie lubię, ale aż nóż widelec uda mi się mnie samą do niego przekonać - czyli "Szepty dzieci mgły", książkę, którą pożyczyłam już dość dawno od chrześnicy męża.

Wczoraj skończyłam Natalii5 Olgi Rudnickiej. Początkowo szło mi opornie, ale gdzieś tak w połowie historia zaczęłam się sprawie rozkręcać i zaczęło się robić nawet ciekawie.  Lubię książki, przy czytaniu których można się trochę pośmiać i tutaj tak właśnie było. 


Książka ta została przeczytana przeze mnie w ramach wyzwania Kapitan Żbik i Skandynawowie

W ramach tego samego wyzwania przeczytałam w kwietniu "Dziewczynę, która igrała z ogniem" Larssona, o której wspominałam tutaj i tutaj
W kwietniu przeczytałam też "Zamek z piasku, który runął" Larssona, którą czytałam tak szybko, że zapomniałam nawet o niej napisać. Napiszę tylko tyle, że każda z części Millenium podobała mi się coraz bardziej, czyli z tego wychodzi, że "Zamek z piasku..." jest moim faworytem. 

Mam nadzieję, że mimo tak krótkiej wzmianki o przeczytanych książkach, Monotema uwzględni mnie w swoim wyzwaniu, na które miłośniczki książek i kryminałów serdecznie zapraszam.

 


I oczywiście serdecznie zapraszam na




   

   

niedziela, 27 kwietnia 2014

52 tygodnie szczęścia (3/52)

Prawie każdy post ostatnio zaczynam od narzekania i tym razem ciężko mi się pozbierać, a już nie ma mowy o łapaniu szczęśliwych chwil, tak więc wszystkie zdjęcia są robione w wolną niedzielę.

Postępy w zielonym sweterku:






Moja magnolia postanowiła w końcu uszczęśliwić mnie kwiatami po raz pierwszy odkąd ją mam, a to już kilkanaście lat.  Niestety krzew miał pecha, bo w pierwszym lub drugim roku po posadzeniu został ułamany pęd główny przez robotników pracujących przy płocie. Zdecydowaliśmy wtedy odsunąć ją od płotu i powoli sobie rosła, aż w końcu w tym roku pokazały się dwa kwiatki. Jeszcze nie w pełnej krasie, ale już widać kolorek.




Dzisiaj zaczęłam moją pierwszą serwetę na drutach. Wychodzi na razie inaczej niż na zdjęciu w gazetce "Obrusy dziergane na drutach" z 2012 roku, ale myślę, że to głównie dlatego, że mam dużo grubszy kordonek niż w opisie i dlatego też muszę robić na trochę grubszych drutach - na 3,00 zamiast na 2,50. 

Na razie mam tylko 25 rzędów. 


Dzisiejszy dzień był deszczowy, a po takim deszczowym dniu zachód słońca nabiera bardzo soczystych barw, niestety nie daje się tego dobrze uchwycić aparatem z komórki.





Życzę Wam miłego tygodnia!

środa, 23 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 22

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*



 Dzisiaj wyjątkowo dwa zdjęcia.

Czytam wciąż Natalii5, jakoś w Święta nie miałam nastroju na tę książkę, udawało mi się przeczytać kilka stron, a potem odpychałam ją od siebie, albo ona mnie od siebie. Nie szło, jakieś takie nadęte, wydumane. Dopiero wczoraj wieczorem zaczęło się czytać sprawniej, ale cóż skoro dzisiaj do pracy trzeba. 

Za to druty furczały aż miło i mam sporo zielonego, byłoby więcej, ale znowu musiałam kombinować. Tylko zupełnie nie mam szans wbić się w to wdzianko, takie to to małe wychodzi. Muszę chyba bardziej zacisnąć pasa i solidniej przyłożyć się do diety. 

Poza tym oczywiście w głowie już nowe plany się lęgną i dlatego musiałam posprawdzać nowe włóczki. Ten w paseczki to jedwab i chociaż cienki okrutnie to nie będzie na chustę (chyba że coś zostanie), a na bluzeczkę. Zastanawiam się tylko czy uda mi się dziergać na drutach 2,5 lub 2,75 i czy nie zajmie mi to do przyszłego roku. A w dziergacie czasami ciuszki na tak cienkich drutkach?

Niebieski to len - robiłam na 4,00 chociaż na banderoli rozmiar był większy i tak dziury powychodziły, a do tego po praniu jest tak samo sztywny jak przed.

I bordowy to wiskoza z bawełną. Wzór wybrałam fajny, ale już wiem, że sweterek będę robiła innym, no tak na 90%. Ten jednak jest za dziurawy. 

A co u Was słychać po świętach? Co na warsztacie? Zapraszam na 


a sama biegnę do pracy :-)


   


   

wtorek, 22 kwietnia 2014

Liebster Award

Beata z bloga Jak pisać poczytnego bloga nominowała mnie do nagrody Liebster Award za co bardzo serdecznie JEJ dziękuję. 





Przyjęcie nagrody wiąże się nie tylko z zaszczytami :-), ale też z ciężką pracą polegającą na nominowaniu 11 innych blogerów i przygotowaniu zestawu pytań dla tych osób, ale o tym następnym razem - pewnie w czwartek.  A także na odpowiedzi na pytania zadane przez osobę nominującą. I dzisiaj postanowiłam odpowiedzieć na pytania Beaty. Nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że dam radę.

1. Skąd wzięłas pomysł na pisanie bloga?

Bloga robótkowego zaczęłam pisać tak dawno temu, że nawet najstarsi górale już tego okresu nie pamiętają :-) A tak na serio, to zaczęło się w 2006 roku od wspólnego olimpijskiego  bloga Sport i robótki i wtedy  postanowiłam założyć własny blog na bloxie Makneta, wtedy interesowało mnie wszystko nie tylko druty, ale też szydełko, decoupage, haft i biżuteria, no i szycie. 

2. Twoj sposob na stymulowanie kreatywnosci?



Nie mam sposobu, bo "kreatywność" i druty stały się w międzyczasie moją obsesją i nawet jednego popołudnia nie umie wytrzymać nie trzymając drutów w rękach. 

3. Co dało Ci (może czego nauczyło) blogowanie?


Po pierwsze, dzięki blogowaniu znalazłam i rozwinęłam prawdziwą pasję - wcześniej też robiłam na drutach, ale nie w takich ilościach. 

Po drugie, jesteście moją grupą wsparcia. Sam fakt, że zagląda tutaj tyle dobrych duszyczek pomaga mi walczyć z przeciwnościami losu, nie siedzę i nie beczę, że życie jest do duuuuuuuuuu, bo mój syneczek jest chory i cały świat jest przeciwko mnie.

Po trzecie, dzięki blogowi poznałam osobiście kilka osób, które podzielają moją pasję i mam nadzieję, że nie dziwią mi się, że hobby przysłania mi cały świat. 

Po czwarte, nauczyłam się nie rzucać się na tysiąc nowych pomysłów, wyzwań, ponieważ wiem, że nie wychodzi mi ich realizacja, a potem muszę się wstydzić za siebie. 

4. Jedna wskazowka (może byc więcej) dla początkujących blogerow.


Mimo iż piszę bloga od dawna, to nie jestem zbyt dobrą osobą do udzielania takich rad. Nie osiągnęłam jakiegoś oszałamiającego sukcesu, ponieważ zawsze kierowałam się zasadą - Bądź sobą, nie udawaj kogoś kim nie jesteś. 
 
5. Talent, praca czy łut szczęscia? (co ma większą moc) 


Myślę, że wszystko po trochu, tzn. potrzebny jest talent i łut szczęścia, bo bez tego nawet bardzo ciężka praca nie przyniesie oszałamiającego sukcesu. Nie neguję ciężkiej pracy. Uważam, że jest ona bardzo ważna, ale życie pokazuje, że potrzebne jest jeszcze to nieuchwytne COŚ. 

6. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?

Wbrew pozorom najważniejsza jest dla mnie oprócz mojej rodziny, umiejętność cieszenia się z drobiazgów. Chciałam napisać, że szczęście, ale taki depresyjny typ jak ja to chyba nie wie czym jest szczęście.

7. Druty czy szydełko?


Druty, druty i jeszcze raz druty. Szydełko też jest fajne, ale boli mnie od niego łapka, więc niestety odpada. 

8. Skąd czerpiesz inspiracje do blogowania i do kreatywnego działania?


Jak wcześniej pisałam pasja doprowadza mnie do obłędu, więc tak jakoś samo mnie nachodzi wymyślanie nowych robótek. Oczywiście dodatkowo blogosfera i fora robótkowe no i fejsbuk dostarczają nowych inspiracji do kreatywnego działania i blogowania. 

9. Co sprawia Ci największą przyjemnosc w życiu?


Trudne pytanie i bardzo osobiste :-) 
Może to nie jest ta największa przyjemność, ale lubię jak mój mąż zabiera Julka i/lub Judytę na spacer, a ja w tym czasie mogę sobie spokojnie porobić na drutach nie będąc odrywaną od robótki co 10 minut. 

10. Mam słabosc do ....


mojej córki :-), a poza tym uwielbiam spać. 

11. Twoje życiowe motto, mysl przewodnia, albo osoba (postac), ktora Cię inspiruje.


Nie będę oryginalna, ale osobą, która mnie inspiruje jest moja śp. BABCIA, która była bardzo kreatywną osobą - szyła, haftowała, robiła na drutach i samodzielnie malowała ściany, itd. Tak w ogóle to Babcia, jej życie i charakter inspiruje mnie na co dzień, nie tylko w robótkach, życie dało jej popalić, a ona zawsze była radosna, zaradna, pełna werwy. 




Jutro zapraszam na kolejny post z cyklu Wspólne Dzierganie i Czytanie, a do czwartku postaram się  przekazać nagrodę Liebster Award dalej i oczywiście przygotować jakieś ciekawe pytania. 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

#3 Subiektywny Przegląd Linków Tygodnia


Ostatnio wypracowałam sobie nową metodę pracy nad moimi robótkami. Niestety ta metoda sprawia, że na internet, bloga i zwiedzanie innych blogów mam niewiele czasu. Metoda ta po prostu polega na robieniu 1, maksymalnie 2 rzeczy w tym samym czasie - fizycznie w tym samym czasie. Do tej pory podczas robienia na drutach oglądałam TV, przeglądałam internet, pisałam komentarze na blogach i forach. Jednakże, jak słusznie przypuszczacie, była to metoda mało efektywna, bo zwykle jakoś tak mało robótki przybywało. Ostatnio postanowiłam walczyć z uzależnieniem od internetu i dlatego laptopka zostawiam w drugim pokoju, włączam sobie timerek na 15- 20 minut i do dzwoneczka nie odrywam się od drutów nawet jeśli dostane powiadomienie o nowej wiadomości na komórce.  Jedynie włączam TV i jednym okiem oglądam, ew. przy prostych wzorach czytam książkę, aczkolwiek jakoś Natalii5 mnie nie porwała - troszkę przynudna i styl jakiś drętwawy, ale może się uda dokończyć.
Prawie nie bywam na fejsie, trochę tylko na Ravelry,  a spacer po blogach zafundowałam sobie dopiero dzisiaj i postanowiłam podzielić się z Wami moimi znaleziskami.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z zalinkowanych stron. All photos come from linked webpages.

1. Niezawodna Marzena robi wrażenie sweterkiem i oczywiście zjawiskowymi zdjęciami.

http://welnianemysli.blogspot.com/2014/04/light-trails.html

Bardzo mi się podoba kolorek sweterka i oczywiście wykonanie.

2.  Sukienka Chaber w wykonaniu Brahdelt robi na mnie ogromne wrażenie. Zresztą od dawna podziwiam sukienki szyte przez Brahdelt i mam ochotę spróbować swoich sił w szyciu odzieży, ale wciąż mam strach.

3. Od dawna marzy mi się kołowrotek, jeszcze na spełnienie tego marzenia będę musiała poczekać, ale chętnie sobie podczytuje bloga YarnAndArt i ostatnią lekcję o skręcaniu włóczki w kabelki.
Taką właśnie włóczką uwielbiam, o takim skręcie.


4. Piękne jedwabne szale w wykonaniu Atelier Retro.


 Te rybki są takie fajne, że tylko pozazdrościć.

5. A na blogu Make It & Love It można znaleźć tutorial na fajna spódniczkę bombkę.





Od jakiegoś czasu chciałabym zacząć znowu szyć, ale jakoś mi nie idzie.  Może tej wiosny się uda. 

6. A na koniec artykuł o tym jak walczyć z  prokrastynacją w prostych krokach autorstwa Edyty ZającProkrastynacja to niestety moje drugie imię. Ja to w sumie mam problem nawet z porządnym zaplanowaniem zadań, a co mówić o ich realizacji. Może czas najwyższy zacząć od prostych kroków.

piątek, 18 kwietnia 2014

Wesołych Świąt


Z okazji zbliżających się
 Świąt Wielkanocnych
składam Wam wiosenne życzenia,
aby w czas Święta Paschy w Waszych sercach,
rodzinach i domach zagościła radość, spokój
i wielka nadzieja odradzającego się życia.
 



karteczka znaleziona w sieci

środa, 16 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 21


*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*


Ponieważ skończyłam czytać Larssona, a kolejny tom Czarnej Serii ukaże się dopiero po Świętach to w niedzielę zaczęłam czytać Natalii5 Olgi Rudnickiej. Na razie idzie powoli (zwykle najwięcej czytam w piątek i sobotę), nie jest tak wciągająca jak Larsson, ale mam nadzieję, że się rozkręci.

Na drutach wciąż sweterek z dropsa, jak mi się przypomni to sięgam po niego i zrobię ze 2-3 rzędy rękawów (robię oba na raz), ale chyba powinnam sobie wyznaczyć limit min. 10 rzędów dziennie to pewnie bym skończyła szybciej. 
I zaczęłam robić bardziej wiosenno-letnią wersję prostego sweterka z poprzedniego postu . Włóczka z moich starszych zapasów - Perlina Himalaya - mieszanka bawełny i akrylu. Mam tylko 3 motki (na szary zużyłam 4 motki włóczki - no może nie całe), ale robię na rozmiar manekina, czyli M i może po prostu zrobię krótsze rękawy, zobaczymy. 

A teraz podzielcie się co czytacie i nad czym pracujecie. Zapraszam na 

   

   
 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Szary sweterek

Skończony tydzień temu, uprany, wysuszony, guziki przyszyte.
Zdjęcia zrobione wczoraj tuż pod wieczór między jednym deszczem a drugim.



Na zdjęciach wzór niezbyt wyraźny, ale to dlatego, że włóczka jest błyszcząca i lekko kosmata.


Sweterek robiony od góry metodą Contiguous z dłuższym tyłem.


Moim zdaniem sweterek mógłby być trochę bardziej dopasowany.  Mój mąż twierdzi, że powinnam brać miarę z manekina, bo i tak w trakcie robię na tyle luźno, że wyjdzie za dużo większy niż zakładałam.


Zastanawiam się czy nie zrobić sobie wersji bardziej letniej, bo ta to ponad 40 % wełny merino plus akryl i poliamid (stąd błyszczenie).

niedziela, 13 kwietnia 2014

Prosta chusta część 2 - nareszcie

Czasami bloger doprowadza mnie do pasji, tak jak teraz. Próbuję jeszcze raz opublikować ten post. 

Ażurowy border zaczynamy, gdy na drutach będziemy mieli 320 oczek. 2 oczka borderu, 157 jednej połowy, 2 oczka środkowe, 157 oczek drugiej połowy, 2 oczka borderu.

Rząd 1: o. prz, 1p, [(n, ppp) x 6, 1p] powtarzać 12 razy, 1p , n, 2p, n, 2p, [(n, ppp) x 6, 1p] powtarzać 11 razy, (n, ppp) x 6, n, 2p
Rząd 2 i wszystkie parzyste: 1o.prz, 1p, lewe do 2 oczek środkowych, 2 p, lewe do 2 ostatnich, 2p

Rząd 3: o.prz, 1p, n, [1p, (n, ppp) x 5, 2p] powtarzać 12 razy, 2p, n, 2p, n,1p, [3p, (n, ppp) x 5] powtarzać 12 razy, 2p, n, 2p

Rząd 5: o.prz, 1p, n, [3p, (n, ppp) x4, 2p] powtarzać 12 razy, 4p, n, 2p, n, 5p, [1p, (n, ppp) x 4, 4p] powtarzać 12 razy, n, 2p

Rząd 7: o.prz, 1p, n, 1p, [ n, ppp, 2p, (n, ppp) x 3, 3p] powtarzać 12 razy, n, ppp, 3p, n, 2p, n, 4p, [n, ppz, 2p, (n, ppp) x 3, 3p] powtarzać 12 razy, n, ppp, 1p, n, 2p

Rząd 9: o.prz, 1p, n, 1p, [ (n, ppp) x 2, 2p, (n, ppp) x 2, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 2, 3p, n, 2p, n, 4p, [ (n, ppp) x 2, 2p, (n, ppp) x 2, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 2, 1p, n, 2p

Rząd 11: o.prz, 1p, n, 1p, [ (n, ppp) x 3, 2p, (n, ppp) x 1, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 3, 3p, n, 2p, n, 4p, [ (n, ppp) x 3, 2p, (n, ppp) x 1, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 3, 1p, n, 2p

Rząd 13: o.prz, 1p, n, 1p, [ (n, ppp) x 5, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 4, 3p, n, 2p, n, 4p, [ (n, ppp) x 4, 5p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 4, 1p, n, 2p

Rząd 15: o.prz, 1p, n, 1p, [ (n, ppp) x 5, 3p] powtarzać 13 razy, n, 2p, n, 4p, [ (n, ppp) x 5, 3p] powtarzać 12 razy, (n, ppp) x 5, 1p, n, 2p

Rząd 17: o.prz, 1p, n, 1p, [ (n, ppp) x 6, 1p] powtarzać 13 razy, 2p, n, 2p, n, 4p, [ (n, ppp) x 6, 1p] powtarzać 13 razy, n, 2p

Przerobić jeszcze rząd 18 tak jak rząd 2.
Następnie zakończyć wszystkie oczka szydełkiem w następujący sposób. 2 o. przerobić razem, 4o łańcuszka, ostatnie oczko łańcuszka razem z 2 kolejnymi oczkami przerobić razem. Powtarzać aż zakończymy wszystkie oczka.

Skróty:
o.prz – przełożyć 1 oczko bez przerabiana, nitka z przodu robótki
p – oczko prawe
n – narzut
ppp – przełóż, przełóż, przerób 2 razem – to to samo co angielskie ssk

I zdjęcia mojej chusty w najnowszej wersji:

chusta na drutach

Wolę, gdy paski są cieńsze, ale miałam tylko jeden motek i nie chciało mi się kombinować, szczególnie, że chustę robiłam tylko po to by w końcu dokładnie zapisać wzór. Niestety nie mam zdolności w spisywaniu wzoru ze zrobionej już rzeczy. Najlepiej mi idzie, gdy robię i piszę od razu. 

knit shawl with lace border

Poza tym szkoda mi było czasu na kombinowanie z paskami, ponieważ zależało mi na czasie i na czytaniu przy tym książki. Dzięki temu projektowi wczoraj skończyłam czytać ostatni tom Millennium, a w środę, gdy zaczynałam robić chustę, byłam na 30 lub 40 stronie 1 części 2 tomu Millennium. Wzór do ażuru można robić z zamkniętymi oczami.

chusta na drutach

Ażur też nie należy do najtrudniejszych, ale wymaga wielu SSK.


Ostatecznie nawet mi się podoba ten kontrast - grube pasy i biały ażur.
Kiedyś bym powiedziała, że pasuje jak kwiatek do kożucha, ale w dzisiejszych czasach kożuch z kwiatkami to chleb powszedni.

chusta na drutach

Mam zamiar zrobić wersję w PDF, którą będzie można sobie pobrać z Ravelry, ale najpierw muszę mieć jakąś sensowną nazwę. A nazwy to oprócz odkładania wszystkiego na później, moja pięta achillesowa.


Może wy macie jakiś pomysł, jak nazwać ten wzór???


easy hand knitted shawl

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego tygodnia.

środa, 9 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 20


*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*





Z tygodnia na tydzień coraz trudniej mi ogarnąć to wszystko, tzn. pogodzić pracę z regularnym prowadzeniem bloga i wrzuceniem postów wg planu. Na drutach coś tam robię i skończyłam sweterek pokazywany tydzień temu, tzn. muszę jeszcze przyszyć guziki i pochować nitki. Przy dobrej pogodzie sesja zdjęciowa powinna być w tym tygodniu.

Poza tym zaczęłam robić chustką dla Judyty. Zaczęłam coś prostego bez wzoru, podczas gdy Judyta ganiała na skate parku na hulajnodze. Poza tym włóczka wielokolorowa, więc trudno mocno poszaleć ze wzorem. Ale mimo iż dzisiaj wrzucam fotkę, to wiem, że za chwilę będzie miała ona z powrotem postać kłębuszka i zacznę robić coś innego, innym zupełnie wzorem. 

Ostatnio druty są formą niemyślenia o pracy. Przychodzę do domu, wyciągam robótkę, przerabiam 2-3 rzędy i dopiero mogę zacząć znowu funkcjonować. Uspokajam się, przestaję myśleć o innych dzieciach. Dopiero potem mogę skupić się na własnej rodzinie i własnych sprawach.

A jeśli chodzi o czytanie, to znowu czytam (skończyłam sweterek po milionie przeróbek, które angażowały moje myśli do tego stopnia, że nie mogłam się skupić na czytaniu) Millenium, tom 2: Dziewczyna, która igrała z ogniem.  Tytuł oryginału: Flickan som lekte med elden,  czyli wg. słowników internetowych tytuł polski pochodzi od tytułu szwedzkiego. 

Mam nadzieję, że mimo iż zbliżają się święta i jesteście na pewno "zawalone" dodatkowymi obowiązkami z tym związanymi to jednak macie czas na przyjemności. Zapraszam Was serdecznie na 






   


   
 

środa, 2 kwietnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 19

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*

Wybaczcie, że tym razem post dużo później, ale technika mnie zawiodła i nie zdążyłam opublikować przed wyjściem do pracy.  




W tym tygodniu zero czytania. Tylko dzierganie i prucie, prucie i dzierganie. Skupiłam się nad nowym sweterkiem i ciągle coś w nim przerabiam. Ma być prosty, ale nie taki by umrzeć z nudów, coś tam sobie wymyślam, a potem to weryfikuję i stąd tyle prucia. Chociaż chciałabym skończyć i założyć zanim zrobi się naprawdę ciepło. 
Teraz po pracy patrzę na zdjęcie i na sweterek wiszący na manekinie i dochodzę do wniosku, że znowu muszę spruć tył, czyli zdjęcie można powiedzieć - nieaktualne. 

A co u Was? Co dziergacie, szyjecie, kraftujecie i czytacie?
Zapraszam na 





   


   

 

Newsletter