Szukaj na tym blogu

środa, 27 kwietnia 2016

Mam w domu telewizor i nie waham się go używać - WDiC

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.


Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 

 

Tydzień temu pisałam, że mam nadzieję dokończyć już fioletową chustę, ale oczywiście znowu musiałam spruć spory kawałek. Potem się rozpędziłam i tak naprawdę została mi tylko końcówka do zrobienia, gdy zapragnęłam sprawdzić jak wychodzi z cieniutkiej nitki i z większą ilością ażurów. Nie wiem dla kogo będzie taka różowa, bo ja nie lubię tego koloru, a Judyta to raczej jest za mała na mohair, ale jakoś tak wiosennie mi się zrobiło dzięki temu kolorkowi. 

Zamiast o książce, dziś będzie parę słów o telewizji, a raczej o serialu, który ostatnio oglądam z zaciekawieniem. To "Stella" a w polskim tłumaczeniu "Czterdziestolatka".

 

 (Ruth Jones jako Stella)

Serial, który leci na kanale BBC HD. Główną bohaterką jest 42 letnia Stella, kobieta samotna, matka trójki dzieci mieszkająca w małym miasteczku w Walii. Akcja jest wartka, od pierwszego odcinka wciąż wydarza się coś nowego, powracają "duchy" przeszłości, czyli nastoletnia miłość, ojciec pierwszego syna, Rob.

Dlaczego serial mi się podoba? Bo nie jest ani mdły, ani płytki, a przy tym rozrywkowy. Pokazuje życie normalnej baby z krwi i kości i przy kości. Oglądam sobie i myślę - nie tylko ja mam pogmatwane życie, a najważniejsze to zachowywać mimo wszystko optymizm, poczucie humoru i swoje miejsce na ziemi. 

 A teraz zapraszam Was na 

 

 PS. Tym razem można dodawać tylko linki bez zdjęć. Mam nadzieję, że mimo to będziecie się bawiły dalej. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter