Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 października 2016

Czy można sobie wyrobić nawyk czytania?

Zanim pojawi się środowy wpis z serii WDiC, parę słów o czytaniu książek.

W komentarzach pod moim ostatnim postem Yvonne napisała, że chciałaby znowu zmobilizować się do czytania. I pewnie jest więcej osób, które kiedyś czytały więcej, a które z różnych powodów czytanie zarzuciły. 
Mam kilka pomysłów dla Was, a w sumie to i ja sama skorzystam i sprawdzę czy to działa. 

(tym razem zdjęcie pobrane ze stocka)


1. W czasie zakupów nawet w supermarkecie poszukaj półki z książkami lub prasą. 


Ostatnio wydawnictwa się prześcigają w wydawaniu różnych książek, najczęściej chyba kryminałów, które nie trafiają do księgarni a właśnie do działu prasy. Oczywiście, możesz też pójść do księgarni. I stojąc przed tą półką wybierz sobie jakąś książkę kierując się czymkolwiek - nazwiskiem autora, tytułem lub po prostu okładką. I zacznij ją czytać. W sklepie, na stojąco. Poświęć nawet kilka minut. Poczytaj też w kolejce do kasy. Tak, kup po prostu tę książkę. I włóż ją do torebki i zawsze noś przy sobie, by poczytać w wolnej chwili.  Podejmij ryzyko i napisz czy się udało. 

Jeśli do sklepu pójdziesz z dzieckiem jest pewne, że i dziecku będziesz musiała kupić książkę lub gazetkę.

2.  Wytwórz sobie nawyk czytania.  

Aby wytworzyć nawyk czytania, zresztą każdy nawyk, trzeba działać powoli. Najpierw po prostu poświęć książce kilka minut. Weź ją do ręki, pooglądaj. Po prostu oderwij się od tego co robisz, by poświęcić się książce przez chwilę. Wg niektórych specjalistów, w pierwszych dniach tworzenia nawyku nie powinno poświęcać się na to więcej niż 4 minuty i zwiększać ten czas trzeba powoli.  

Co zrobić by pamiętać o tym, że pracujesz nad tworzeniem nawyku? Możesz w notesie, kalendarzu lub na całkiem oddzielnej stronie zrobić sobie tabelkę i każdego dnia zamalowywać kratkę. 
Dodatkowo możesz a nawet powinnaś ustawić budzik na konkretną godzinę i kiedy tylko budzik zadzwoni przerwać każdą czynność, którą właśnie robisz, by zająć się książką. Oczywiście, nie planuj czytania, gdy jesteś w pracy lub gdy wiesz, że o tej porze zazwyczaj kąpiesz dzieci. 

3. Zaplanuj czytanie przed inną czynnością, o której wiesz, że cię wciąga. 

Czyli postanów sobie tak, że zanim włączysz komputer lub telewizor,  to przez pół godziny (czy na początek przez owe 4 minuty, o których pisałam wyżej) będziesz czytać.
Oczywiście o ile z komputera korzystasz w domu w celach rozrywkowych a nie do pracy.  Mi to pomaga. Kiedy dochodzę do wniosku, że przeginam z komputerem lub telewizorem, a czytanie leży, to postanawiam sobie, że basta, najpierw czytanie. Często czytam dłużej niż te postanowione półgodziny.   

4. Niech czytanie będzie pierwszą lub ostatnią rzeczą, którą codziennie robisz. 

Najprawdopodobniej będziesz musiała wstawać o te pół godziny wcześniej, by sobie spokojnie poczytać. Czyli najpierw książka, a potem poranny bieg po kuchni, sypialni, do autobusu. 

Albo zastosuj się do zaleceń ekspertów i wyłącz komputer, tablet, komórkę, telewizor na co najmniej 1 godzinę przed snem, a jeśli cierpisz na bezsenność to nawet 3 godziny. Niebieskie światło, które emitują te wszystkie odbiorniki sprawia, że nasz mózg jest pobudzony. I właśnie te godziny, a przynajmniej część tego czasu można poświęcić na czytania. I to nie koniecznie w łóżku. Można włączyć relaksującą muzykę, przytulić się do partnera lub dziecka i poczytać na głos (nie tylko dziecku). Oczywiście jeśli wolisz, czytaj sobie cicho.

5. Jeśli nie masz czasu na czytanie i jedzenie, to czytaj w czasie jedzenia. 

Ponoć to niezdrowe. Powinniśmy jeść świadomie. Ale może obiad to jedyny moment, kiedy możesz spokojnie usiąść, kiedy nikt ci nie przeszkadza. Może jesz zazwyczaj obiady sama. Z książką nigdy sama nie będziesz. Tylko zadbaj, aby to co masz na talerzu było zdrowe. Potem możesz się delektować i książką i posiłkiem. 

Tak więc trzeba stworzyć sobie warunki, aby wyrobić w sobie nawyk czytania. Dodatkową motywacją jest oczywiście branie udziału w naszej środowej zabawie (czyli już jutro): Wspólne Dzierganie i Czytanie. Nawet jeśli nie robisz na drutach, a haftujesz, szyjesz, lepisz z modeliny, robisz biżuterię, czy malujesz, wycinasz, a do tego czytasz książki, to serdecznie zapraszam w każdą środę na YarnAlong po polsku.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz!

Newsletter